Kapitalny mecz piłkarzy Zagłębia. Lubinianie rozbili Wisłę Płock

Michał Hamburger, PAP | Utworzono: 2019-09-13 20:42 | Zmodyfikowano: 2019-09-13 20:44
A|A|A

fot. www.zaglebie.com

Po zwolnieniu Holendra Ben van Daela, w meczu z Wisłą Płock oficjalnie pierwszym trenerem Zagłębia był Paweł Karmelita, ale jest to rozwiązanie jedynie tymczasowe. Po weekendzie włodarze klubu z Lubina mają ogłosić nazwisko nowego szkoleniowca i będzie nim najprawdopodobniej Słowak Martin Sevela, który w poprzednim sezonie ze Slovanem Bratysława sięgnął po mistrzostwo kraju, ale po niepowodzeniu w eliminacjach Ligi Mistrzów został zwolniony.

Piłkarze gospodarzy najwyraźniej chcieli się pokazać z jak najlepszej strony i zaatakowali od samego początku. A mecz rozpoczął się z dziesięciominutowym opóźnieniem, ponieważ konieczna była naprawa jednej z siatek w bramce.

Praktycznie Zagłębie rozstrzygnęło ten mecz już w pierwszej połowie, po której prowadziło 3:0. Prowadzenie w 14. minucie strzałem zza pola karnego zapewnił Sasa Zivec, który nie był atakowany przez rywali i trafił precyzyjnie w okienko bramki.

W 29. minucie po koronkowej akcji w polu karnym i wrzutce od Sasy Balicia na 2:0 podwyższył strzałem z powietrza Alan Czerwiński. Tuż przed przerwą było już 3:0, gdy po podaniu Zivica gola z bliska zdobył Damjan Bohar.

Gospodarze przez całą pierwszą połowę groźnie atakowali i stwarzali jeszcze inne groźne sytuacje, choćby po strzale z dystansu Filipa Starzyńskiego czy uderzeniu głową Patryka Szysza, gdy piłka minimalnie minęła bramkę. Goście wyraźnie nie potrafili się im przeciwstawić.

Po przerwie mecz się nieco wyrównał, gdyż gospodarze oddali inicjatywę. Goście nie byli jednak w stanie zamienić częstszego posiadania piłki w groźne akcje, które zagroziłyby Zagłębiu. Sporo za to było fauli z obu stron i arbiter często musiał używać żółtej kartki.

Po dwóch w zmianach w samej końcówce w szeregach Zagłębia, gdy wydawało się, że wszyscy czekają już na ostatni gwizdek, gospodarze już w doliczonym czasie zdobyli jeszcze dwie bramki. Po podaniach Czerwińskiego do siatki trafili najpierw Bartosz Slisz, a potem Dawid Pakulski, który minutę wcześniej wszedł na boisko.

KGHM Zagłębie Lubin – Wisła Płock 5:0 (3:0)

Bramki: 1:0 Sasa Zivec (14), 2:0 Alan Czerwiński (29), 3:0 Damjan Bohar (44), 4:0 Bartosz Slisz (90-głową), 5:0 Dawid Pakulski (90+2).

Żółte kartki – KGHM Zagłębie Lubin: Patryk Szysz, Sasa Balic, Filip Starzyński. Wisła Płock: Alan Uryga, Giorgi Merebaszwili, Grzegorz Kuświk, Dominik Furman.

Sędzia: Zbigniew Dobrynin (Łódź). Widzów 2 876.

KGHM Zagłębie Lubin: Konrad Forenc - Alan Czerwiński, Bartosz Kopacz, Lubomir Guldan, Sasa Balic - Jakub Tosik, Filip Starzyński, Bartosz Slisz, Sasa Zivec (82. Kamil Mazek), Damjan Bohar (89. Dawid Pakulski) - Patryk Szysz.

Wisła Płock: Thomas Daehne - Cezary Stefańczyk, Alan Uryga, Jarosław Fojut (46. Jakub Rzeźniczak), Piotr Tomasik (66. Suad Sahiti) - Ricardinho, Maciej Ambrosiewicz (66. Damian Michalski), Dominik Furman, Mateusz Szwoch, Giorgi Merebaszwili - Grzegorz Kuświk.

Element Serwisów Informacyjnych PAP
REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama