Z widokiem na Zamek Książ. Tajemniczy "Grób Olbrzyma" odzyska wygląd sprzed lat

Bartosz Szarafin, el | Utworzono: 2019-11-09 11:49 | Zmodyfikowano: 2019-11-09 12:04
A|A|A

Zamek Książ i punkt widokowy Grób Olbrzyma z oryginalną balustrada projektu Ch. Tischbeina w pierwszej połowie XIX wieku

Minęła era porysowanych żółto-czarnych desek, odgradzających turystów od urwistej skały. Teraz zastąpi je stylowa balustrada z epoki. - Jej wygląd jest wzorowany na historycznych fotografiach - mówi Anna Żabska, prezes Zamku Książ.

ZOBACZ TAKŻE:

                 Skała Grób Olbrzyma w obiektywie Krzysztofa Żarkowskiego wczesną wiosną 2019 roku

- Zamek Książ można podziwiać z czterech stron świata, jednak ten jeden punkt widokowy jest najczęściej wybieranym przez turystów - dodaje Mateusz Mykytyszyn z Fundacji Księżnej Daisy von Pless.

- "Grób Olbrzyma" to nie tylko punkt widokowy, to także centrum wielu legend - dodaje Mateusz Mykytyszyn.

Legendy związane ze skałą "Grób Olbrzyma" (niem. Riesengrab) pochodzą z bardzo zamierzchłych czasów. Być może opowiadano je sobie jeszcze zanim pod koniec XIII wieku, książę Bolko I Surowy z dynastii Piastów wybudował na skale swoją majestatyczną twierdzę znaną początkowo, jako Fürstenburg (Książęcy Zamek), a następnie Fürstenstein (Książęca Skała, Książęcy Kamień).

Ze skały "Grób Olbrzyma" roztacza się spektakularny widok na południową elewację Zamku Książ i jego paradny Dziedziniec Honorowy. Nic więc dziwnego, że kiedy Christian Wilhelm Tischbein na zlecenie hrabiego Jana Henryka VI von Hochberga zaaranżował pod koniec XVIII wieku w parku tzw. „dziką promenadę", uwzględnił charakterystyczną skałę w jej przebiegu. Założona w duchu romantycznym, promenada prowadziła z Książa do Starego Książa, na swojej trasie prezentowała zwiedzającym najpiękniejsze elementy naturalnego ukształtowania dzisiejszego Książańskiego Parku Krajobrazowego oraz konstrukcje powstałe przy pomocy ręki ludzkiej, takie jak groty, mostki itp. Od początku XIX wieku skała "Grób Olbrzyma" stała się niezwykle popularnym puntem widokowym.

Zamek Książ przed wielką przebudową z lat 1909-1922, widziany od południa, z punktu widokowego Grób Olbrzyma. Fot. Louis Hardouin, 1909. Kolekcja Zamku Książ w Wałbrzychu

Zakochany olbrzym

Ze skałą tą wiąże się podanie, opowiadające o olbrzymie, który mieszkał niegdyś na jej szczycie. Olbrzym ten opuszczał nocą swoje ulubione legowisko, siadywał na cyplu skalnym i zabawiał się ciskaniem w dół kamieni, które z hukiem leciały w wodę. „Zabawa" ta okazała się jednak dość ryzykowną, bo pewnego razu wraz z głazami stoczył się sam olbrzym. Mieszkańcy Książa i okolicy odetchnęli z ulgą, nareszcie mogli spać spokojnie.

Ta wersja „dla małych dzieci" legendy o olbrzymie z Książa nie jest jedyną opowieścią z zamierzchłych czasów naszych ziem, która przetrwała do dziś. Opowiadano także, że mieszkający na skale olbrzym spostrzegł pewnego razu piękną siostrę leśniczego z pobliskiej wsi Pełcznicy (dziś część Świebodzic), w której się zakochał od pierwszego wejrzenia. Ponieważ nie ulegało wątpliwości, że sprawa jest beznadziejna i że piękna dziewczyna w żadnym wypadku nie zgodzi się dobrowolnie opuścić brata, krewnych i znajomych i zamieszkać z nim na skale – olbrzym porwał ją pewnego dnia z leśniczówki. Brat dziewczyny nie dał za wygraną i tak długo niepokoił olbrzyma, starając się odzyskać siostrę, aż mu się to w końcu udało. Dziewczynie udało się uciec z jaskini pod skałą, gdzie miała zamieszkać ze swoim oprawcą, a on sam został przysypany głazami, które na zasadzie dźwigni przemieścił w dół doliny zmyślny leśniczy. Tym samym nieszczęśliwie zakochany olbrzym został pogrzebany żywcem pod skałą, która po wsze czasy nazwana została od jego imienia.

                                     Zamek Książ widziany z Grobu Olbrzyma na pocztówce z 1916 roku

Samobójstwo czarnego pudla

Jak głosi jedno z podań, w okolicach Książa, z "Grobu Olbrzyma" rzucił się raz w Jasny Potok (tak nazywano fragment Pełcznicy opływający Książ) czarny pudel, który co noc włóczył się po zamku i parku. Owego czarnego pudla zaczęto widywać na dziedzińcu zamkowym po śmierci jednego z hrabiów von Hochberg, który lubując się w pięknych rzeźbach, ozdobił zamek i przylegające do niego ogrody licznymi statuami i posagami. Pudel ten miał rzekomo każdej nocy okrążać Książ kilka razy, przebiegać rozległy park i znikać w rosnącym w pobliżu lesie sosnowym. Wierzono, że pilnuje on zamkowych rzeźb. Niektórzy wierzyli, że był to duch hrabiego, który w postaci psa powracał na ziemię, aby cieszyć się tym, co za życia ukochał. Pewnego razu jednak, jakiś wandal zniszczył jeden z posagów stojących w parku, mały posążek ukryty gdzieś w gąszczach drzew. Nie zauważyła tego ani służba, ani ówcześni właściciele Książa – zauważył natomiast czarny pudel. Zabolała go nie tylko strata ukochanej rzeźby, ale przede wszystkim fakt, że straż którą pełnił przez wieki na nic się zdała. Czarny pudel w poczuciu swej bezsilności wobec ludzi, którzy lekkomyślnie niszczą piękno jego zamku, postanowił nie błąkać się już więcej po świecie i rzucił się z "Grobu Olbrzyma" w przepaść.

                                   Młoda turystka na punkcie widokowym Grób Olbrzyma w 1925 roku

Pojedynek o piękną panią

"Grób Olbrzyma" był także podobno miejscem śmierci dwóch braci, którzy bawili w Książu jako goście hrabiego Hochberga. W tym samym czasie przebywała w zamku pewna młoda dama, w której obaj bracia zadurzyli się tak namiętnie, że z kochającego rodzeństwa stali się nagle śmiertelnymi wrogami. Aby rozstrzygnąć oficjalnie, kto może starać się o względy pięknej pani, bracia postanowili odbyć pojedynek. Za najodpowiedniejsze miejsce do tego uznali "Grób Olbrzyma". Młoda dama na próżno czekała jednak z bijącym sercem na wynik pojedynku - obaj bracia zginęli w nim podczas walki, którą stoczyli na skraju przepaści i która ostatecznie przyniosła im śmierć, kiedy stoczyli się nagle ze skały.

Powyższy tekst powstał na podstawie książki E. Mosingiewicz „Książno - Zamek Piastowski (Dzieje – legendy) z ilustracjami", Wałbrzych, 1947 opr. Mateusz Mykytyszyn – Zamek Książ w Wałbrzychu. 

 

 

 

 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama