Zamknięte ulice przy szkołach. Rusza pilotażowy program

Elżbieta Osowicz, Dorota Kuźnik, BT | Utworzono: 2020-10-01 06:52 | Zmodyfikowano: 2020-10-01 08:41
A|A|A

fot. Elżbieta Osowicz

To ma poprawić bezpieczeństwo uczniów zmierzających do szkoły. Pozwolić im dotrzeć do budynku pieszo, rowerem lub hulajnogą, do tego zachęcić dzieci i ich opiekunów do codziennego ruchu. W projekcie biorą udział dwie wrocławskie szkoły. W ich otoczeniu pojawią się znaki „zakaz wjazdu”, tylko na pół godziny. Przez pół godziny - między 7:00 a 7:30 nie będzie możliwości wjazdu samochodem na teren ulicy Gałczyńskiego na odcinku od Kurpiów do Jarzynowej. Taka sama sytuacja zadzieje się między 7:30 a 8:00 przy szkole na Krajewskiego, między ulicami Partyzantów a Kosynierów Gdyńskich. Wraz z pierwszym dzwonkiem, bariery zostaną usunięte, a przejazd będzie wznowiony. Nad zmienioną organizacją ruchu będzie czuwać Straż Miejska.

- Akcja jest czasowa i realizowana na wniosek dyrektorów szkół - mówi Przemysław Gałecki z urzędu miasta Wrocławia. 

Ulica Gałczyńskiego

 Ulica Krajewskiego

Pomysł jest inspirowany podobnym działaniem w Wiedniu, w Polsce to pierwsze takie rozwiązanie. Przez miesiąc mieszkańcy będą mogli oceniać projekt w ankietach, które pomogą urzędnikom w podjęciu decyzji czy akcje rozszerzyć na inne szkoły.


 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Paweł
2020-10-01 10:28:17
z adresu IP: (195.114.xxx.xxx)
Ocena: 1
A, to już się nie boimy, że tramwaj wypadający z szyn zabije nasze dziecko na przejściu? Bo to wcale nie jest takie nieprawdopodobne w ostatnich miesiącach. Czekam tylko na jakąś tragedię, żeby ktoś w końcu zrozumiał, że MPK we Wrocławiu zionie stosem trumien poukładanych po jakieś katastrofie. Kwestia czasu.
~franek
2020-10-01 07:27:53
z adresu IP: (91.90.xxx.xxx)
Ocena: 0
Tylko komunikacja w Wiedniu wygląda 1000 razy lepiej niż we Wrocławiu
Reklama