Prezes KGHM Tomasz Zdzikot: Największym aktywem KGHM-u są pracownicy

Dariusz Wieczorkowski, GN | Utworzono: 2022-12-02 09:14 | Zmodyfikowano: 2022-12-02 09:14
Prezes KGHM Tomasz Zdzikot: Największym aktywem KGHM-u są pracownicy - fot. KGHM
fot. KGHM

Przed nami Barbórka. Czy górnicy mają powody do świętowania w tym roku?

Barbórka to jedno z najważniejszych wydarzeń dla górniczej braci KGHM. To czas radości, z całą pewnością. Radości bardzo potrzebnej, bo praca górnicza jest trudna, jest odpowiedzialna, jest zawsze ogromnym wyzwaniem i wiąże się także z niebezpieczeństwem. Przecież kilka dni temu wspominaliśmy 6. rocznicę tragicznego wypadku w Rudnej, gdzie śmierć poniosło 8 kolegów, górników. Dlatego Barbórka jest czasem ważnym. To czas, w którym dziękujemy za tę trudną pracę. Pracę tak bardzo potrzebną, nie tylko dla KGHM, bo to praca niezbędna dla Polski. To praca to w pewnym sensie także służba. Służba dla naszego kraju, dla bezpieczeństwa surowcowego, bez którego trudno mówić o suwerenności gospodarczej. To czas podziękowań, to czas życzeń, więc korzystając z okazji, życzę wszystkim górnikom KGHM wszelkiej pomyślności, opieki górniczej, patronki świętej Barbary. To także czas podsumowań. W ramach tych podsumowań na pewno jesteśmy zadowoleni także z tego, że choćby liczba tych wypadków, o których wspomniałem na początku, cały czas spada. W tym roku jest znacznie mniejsza niż w roku poprzednim, a 98% z nich ma charakter lekki. Więc z całą pewnością z okazji Barbórki, tyle samo wyjazdów co zjazdów, to jest podstawa.

A przewidział pan jakieś podwyżki w przyszłym roku?

My mamy tutaj określony mechanizm w KGHM, który sprawia, że podwyżki i negocjacje w tych sprawach są stosunkowo krótkie i zawsze bardzo efektywne. Co do zasady jest duże oczekiwanie w Polsce, nie tylko w KGHM, związane ze wzrostem wynagrodzeń, ono jest zupełnie naturalne, dlatego też my na te potrzeby co roku odpowiadamy. Myślę, że w tym roku także te rozmowy ze stroną społeczną, z naszymi pracownikami, będą bardzo efektywne.

Kryzys energetyczny i inflacja nie odpuszczają. Jak to wszystko wpływa na KGHM i plany spółki, chociażby na przyszły rok?

To oczywiście jest bardzo ważne, bo my, jako KGHM, jesteśmy drugim w Polsce największym poborcom energii. To zapotrzebowanie osiąga 3 terawatogodziny, więc poziom cen energii jest dla nas rzeczywiście bardzo ważny. Tutaj faktycznie agresja Polski na Ukrainę wskazywała na to, że zawirowania na tym rynku mogą prawdopodobne. Do nich doszło, stąd też strategia KGHM, która zakłada, że do 2030 roku chcemy osiągnąć co najmniej połowę energii elektrycznej z własnych źródeł, w tym źródeł odnawialnych, czy z energii generowanej przez atom, jest słuszna. Będziemy ten kierunek kontynuować. Oczywiście są projekty w wielu przypadkach wieloletnie, ale one są oczywiste.

Kryzys jest dla was paradoksalnie szansą i dobrą informacją? Otwiera nowe możliwości? Widzi pan może kierunki, o których wcześniej pan nie myślał, jako szef tak ogromnej spółki, ale w dobie tego, co się dzieje, jest jakiś nieodkryty potencjał?

Wie pan, panie redaktorze, tutaj w KGHM takim słowem, które odmieniane zawsze na wszelkie przypadki, to jest stabilność. KGHM działał stabilnie zarówno wtedy, kiedy miedź mniej więcej po 4,5 tysiąca dolarów za tonę, jak i wówczas kiedy osiągnęła poziom 10,5 tysiąca dolarów za tonę. Więc stabilność jest dla nas bardzo ważna. Stabilność firmy, stabilność Zagłębia Miedziowego, także kontrybucja do sukcesu gospodarczego naszego kraju, bo KGHM na wiele sposobów się do tego przyczynia, wydobywając surowce strategiczne, tak potrzebne w rewolucji finansowej, czy w zmianach energetycznych. Ale również kontrybuując poprzez podatki, bo w ostatnich dniach byliśmy, chociażby wyróżnieni przez Ministerstwo Finansów, jako grupa kapitałowa płacąca najwyższy podatek CIT w Polsce. My chcemy działać stabilnie, chcemy zapewniać stabilność dla naszych pracowników, dla ich rodzin, dla Zagłębia Miedziowego, dla Dolnego Śląska, bo KGHM to firma działająca globalnie, na wielu rynkach, ale tu w Polsce bardzo lokalna, silnie wrośnięta w Dolny Śląsk. Dlatego przede wszystkim stabilność, niezależnie od zawirowań makroekonomicznych i otoczeniem bezpieczeństwa.

Czy jesteście zmuszeni szukać oszczędności? Czy to jest tak, że, jak pan przychodzi codziennie do pracy, to trochę się pan obawia, nie wiem, otworzyć skrzynkę mailową, bo za chwilę przychodzi jakaś faktura? Ja oczywiście to upraszczam. Natomiast widzi pan jeszcze zagrożenia na przyszły rok, w kontekście kryzysu?

Ja panie redaktorze w ogóle nie jestem specjalnie lękliwy. Może to też dlatego, że długo pracowałem w resortach siłowych. To trochę tak pół żartem, pół serio. Natomiast faktycznie jest tak, że każda organizacja zawsze szuka optymalizacji. Zawsze szukamy możliwości poprawienia naszych procesów, poprawienia sposobu ich organizowania. Oczywiście w tej chwili, przy rekonstrukcji zarządu KGHM, także korzystając z doświadczeń poszczególnych członków zarządu, szukamy możliwości optymalizowania naszych działań. Stawiamy przede wszystkim na produkcję. To jest dla nas kluczowe i dla mnie osobiście, ażebyśmy koncentrowali się na podstawowej działalności, na miedzi, na srebrze, abyśmy poszukiwali nowych pokładów możliwości w tych obszarach.

Ale nie przewiduje pan zwolnień.

Nie, nie przewiduję, panie redaktorze.

To jest twarda deklaracja. KGHM, oprócz miedzi, stawia na energetykę jądrową. Czy wiadomo już, gdzie dokładnie może w naszym kraju stanąć ta cała infrastruktura?

No my w tej chwili mamy uruchomiony projekt, w którym byliśmy pierwsi w kraju. Mamy uruchomiony projekt z naszym amerykańskim partnerem. Pierwsi w kraju, dlatego że złożyliśmy jako pierwsi wniosek do Polskiej Agencji Atomistyki o ocenę tej technologii. Technologii małych reaktorów atomowych. To jest na razie projekt badawczo-rozwojowy. Jesteśmy też w fazie uzgodnień z Agencją Atomistyki. Jak zakończy się ta procedura, jak będziemy mieli zakończoną fazę badawczo-rozwojową, to wtedy będziemy decydowali o wejściu w fazę inwestycyjną. W tej fazie inwestycyjnej będziemy rozmawiali o lokalizacji. Na razie jesteśmy w tym projekcie mocno związani z procedurami, mocno związani z naszym partnerem, który prowadzi także takie same prace na terenie Stanów Zjednoczonych i oczywiście ten projekt uważam za bardzo ważny. Ale podkreślam, że to nie jest jeszcze na dziś projekt inwestycyjny. To nie jest projekt, w którym będziemy za chwilę wylewali fundamenty.

Kiedy ostateczna decyzja w tej sprawie? Kiedy możemy się umówić na spotkanie, żeby pan premierowo, na antenie Radia Wrocław, powiedział o tym, że być może np. na Dolnym Śląsku powstanie część tej infrastruktury.

Na pewno nie w tym roku, panie redaktorze. Co do przyszłego roku, to myślę, że więcej informacji będziemy w stanie przekazać, kiedy będziemy organizowali konferencję wynikową po zakończeniu roku 2022 i wtedy na pewno będzie okazja, żeby także i o tym projekcie pomówić, razem z rozmową o przeglądzie strategii, którą tutaj w firmie planujemy.

Pana poprzednik Marcin Chludziński kierował spółką 4 lata. Czy będzie pan kontynuować misję poprzedniego prezesa, czy jednak nastąpi, pewnie już następuje, rewizja dotychczasowej strategii?

Każdy menadżer, podobnie jak każdy człowiek, jest inny, więc z pewnością będę się kierował własnymi doświadczeniami z zarządzania zarówno w sferze publicznej, jak i gospodarczej. Natomiast jeżeli chodzi o strategię, to my nie podjęliśmy decyzję o tym, że będziemy ją w tej chwili zmieniać. Będziemy na razie ją przeglądać. Dokonamy takiego pogłębionego przeglądu, korzystając także z tego, że zarząd zmienił się nie tylko w sobie prezesa. Będzie ta zmiana, już jest, nieco szersza, bo niedługo rozpocznie z nami pracę nowy wiceprezes ds. aktywów zagranicznych.

Kiedy?

Od 10 grudnia rozpocznie pracę nowy członek zarządu.

Kto to będzie?

Został wybrany pan Mirosław Kidoń, przez radę nadzorczą. Obecny general menager w naszej kopalni Sierra Gorda. Wracając do pana pytania, to ja tutaj jestem stosunkowo krótko, ale mogę już powiedzieć, że KGHM to przede wszystkim ludzie. Największym aktywem KGHM-u są pracownicy. Rzeczywiście załoga składająca się z osób, które wiążą się z KGHM na całe życie. To jest ogromna wartość. Ludzie są przywiązani do firmy, są przywiązani do jej wartości, mają ogromną wiedzę, także historyczną, więc na pewno KGHM to nie jest jeden człowiek, ani nawet nie grupa ludzi na najwyższych stanowiskach, to cały zespół. To zespół znakomity, który miałem okazję przez te ostatnie kilka miesięcy poznać. Jestem z nich bardzo dumny.

Ministerstwo Aktywów Państwowych, kierowane przez Jacka Sasina, rozważa wysłanie delegacji do Chile, by rozmawiać z tamtejszym rządem o przyszłości należącej do KGHM kopalni Sierra Gorda. Od miesięcy chilijskie władze starają się przeforsować przepisy nakładające nową daninę na producentów miedzi. Czy te zapowiedzi pana martwią? Czy macie wynegocjowane długoterminowe umowy i ta zmiana was nie obejmie?

To jest właśnie ta specyfika, o której wspomniałem, że z jednej strony KGHM bardzo lokalnie, w Polsce, na Dolnym Śląsku, na świecie, firma należąca do potentatów globalnych na wydobyciu. Faktycznie to, co dzieje się w Chile, jest dla nas ważne. My to bardzo aktywnie obserwujemy, a także poprzez naszą spółkę zależną jesteśmy uczestnikami debaty publicznej trwającą tam w Chile. Ona trwa już stosunkowo długo. Rzeczywiście są różne pomysły przedstawiane w ramach legislacji na chilijskiej scenie politycznej. KGHM jest tam stosunkowo nowym inwestorem. Jako jeden z nowszych inwestorów na chilijskim rynku korzysta cały czas jeszcze z gwarancji przewidzianych przez dekret nr 600, więc przez najbliższe lata czujemy się stosunkowo bezpiecznie, co nie oznacza, że nie należy tego procesu mieć pod kontrolą, w sensie rozmów, w sensie zabezpieczenia interesów strategicznych naszego kraju na przyszłość. Więc gdyby faktycznie miała być organizowana delegacja rządowa do Chile, to na pewno chciałbym być jej częścią.

Posłuchaj całej rozmowy:

Reklama

Komentarze (5)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Fachowiec2022-12-03 19:34:28 z adresu IP: (78.9.xxx.xxx)
Poczta Polska sprzedawała miedziane dewocjonalnia. Miedz do nich była wytapiana w Legnicy z rudy KGHM. Taczkowy byly Prezes poczty ma wiec doświadczenie z miedzią. Tak jak wiceminister rolnictwa Kofalski zna się na zbożach. Wszystko idealnie pasuje
~oj tam!2022-12-05 09:09:57 z adresu IP: (78.9.xxx.xxx)
0
Na poczcie najlepsze są Przepisy Siostry Eutanazji, polecam!
~Czy Tomasz Zdzikot2022-12-03 17:10:44 z adresu IP: (37.30.xxx.xxx)
to ten, który miał zapewnić sukces wyborom kopertowym i dla tego na cito partia mianowała go naczelnikiem Poczty Polskiej? Widać był wielki sukces, skoro z naczelnika Poczty Polskie przeskoczył na stołek kierownika KGHM.
~fachowiec2022-12-03 18:46:26 z adresu IP: (2a01:112f:c0b:bb00:5c2e:x:x:x)
1
Tak, ten sam gamoń. PiS nie zatrudnia ekspertów bo "bo jak zatrudnialiśmy ekspertów to nie chcieli oni realizować naszego programu"
~Tomek 2022-12-03 12:59:11 z adresu IP: (2a00:f41:70bd:dc8:18e4:x:x:x)
W nagrodę za wybory kopertowe zostałem prezesem KGHM mój poprzednik za transport maseczek i respiratorów z Chin bez atestów został prezesem PGNiG Czego tutaj nie rozumiecie obywatele