Była 11 minut pod wodą. Wrocławscy lekarze uratowali dwulatkę, która topiła się w oczku wodnym koło Strzelina

fot. archiwum RW/Patrycja Dzwonkowska
Dwulatka była kilka razy reanimowana, do wrocławskiej kliniki przy Borowskiej trafiła w stanie krytycznym, temperatura jej ciała wynosiła 27 stopni Celsjusza. - Na sukces składa się cały ciąg prawidłowych działań i to, że w dniu wypadku było zimno - tłumaczy kierownik Oddziału Intensywnej Terapii Dziecięcej Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego, prof. Marzena Zielińska.
Jedną z pierwszych metod leczenia było stopniowe ogrzewanie organizmu. Dziewczynka po wybudzeniu ze śpiączki była w normalnym kontakcie, po otwarciu oczu zawołała mamę. Lekarze mają nadzieję, że dwulatka może wyjść z wypadku bez szwanku. Ostatecznie jednak będzie to wiadomo po dłuższej obserwacji.
POSŁUCHAJ CAŁEJ ROZMOWY Z PROF. MARZENĄ ZIELIŃSKĄ:
Komentarze (1)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz
regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~g.w
2023-05-21 19:05:45 z adresu IP: (79.110.xxx.xxx)
Odpowiedz
co robila w tym czasie patologia tego biednego dziecka z ''pinceta +''
zgłoś do moderacji
Zobacz także
Popularne
Reklama
Polecamy

