"Czarny tydzień" w powiatowych szpitalach. Medycy protestują - Radio Wrocław

"Czarny tydzień" w powiatowych szpitalach. Medycy protestują

Joanna Jaros
Joanna Jaros, Karolina Bieniek
| 2 miesiące temu, 2026-04-20, 06:41
"Czarny tydzień" w powiatowych szpitalach. Medycy protestują – Medycy będą strajkować w szpitalach powiatowych
Medycy będą strajkować w szpitalach powiatowych
Fot. Karolina Bieniek

Ogólnopolski Związek Pracodawców Szpitali Powiatowych wytyka Narodowemu Funduszowi Zdrowia brak zapłaty za nadwykonania z 2025 roku. Problemem są też zaniżone wyceny procedur medycznych, które nie uwzględniają rosnących kosztów, między innymi materiałów.

Za świadczenia udzielane po wyczerpaniu kontraktu, na przykład tomografia czy endoskopia, NFZ płaci jedynie 50-60% kosztów, co wpędza szpitale powiatowe w długi. Ograniczenie nadwykonań powoduje z kolei wydłużanie się kolejek dla pacjentów.

Do czarnego protestu dołączył Szpital Powiatowy im. A Wolańczyka w Złotoryi. Przed wejściem zawisły czarne flagi, pojawiły się plakaty, a personel założył czarne kitle. Pracownicy Złotoryjskiego szpitala zwracają uwagę na fakt, że zapowiadane ograniczenia finansowania i limity stoją w sprzeczności do promowanej od kilku lat w Polsce polityki tworzenia kolejnych programów profilaktycznych i przenoszenia diagnostyki ze szpitali do poradni specjalistycznych. Prezes złotoryjskiej lecznicy Monika Zdaniuk nie pozostawia złudzeń, że jeśli zapowiadane zmiany wejdą w życie, to dla szpitali powiatowych w dłuższej perspektywie może to oznaczać upadłość, a dla pacjentów utrudniony dostęp do świadczeń:

- Narzuca się nam coraz więcej obowiązków finansowych, rosną też koszty utrzymania. Jest ustawa podwyżkowa, a nie ma zabezpieczenia finansowego. Wprowadza się też nowe limity świadczeń, tak że to przede wszystkim odbije się na pacjentach. Dostęp do świadczeń będzie się wydłużał, a efekt długu zdrowotnego będzie rósł. 

Do akcji dołączyła także placówka w Lubaniu

Pojawiły się tam flagi, plakaty i czarne stroje personelu medycznego. Chcą tym zwrócić uwagę na dramatyczną sytuację finansową w służbie zdrowia, szczególnie w małych, regionalnych placówkach. Jak mówi prokurent Łużyckiego Centrum Medycznego - Anna Usyk-Krzeszowiec, nie możemy zgodzić się na sytuacje, w której o tym, czy pacjent zostanie zdiagnozowany decyduje nie wiedza lekarza, a limit w kontrakcie.

- Jest gro poradni, które miesięczne limity wykorzystują z dużą nadwyżką, co prawdopodobnie spowoduje w połowie roku wyczerpania tych limitów. Również domagamy się uczciwego finansowania już wykonanych świadczeń.

Medycy zapewniają, że pacjenci nie odczują protestu, a akcja nie jest prowadzona przeciwko chorym, a w ich imieniu.

Protest potrwa do końca tygodnia, w środę przed szpitalami w całej Polsce zaplanowano minutę ciszy. Jak zapewniają organizatorzy, protest nie spowoduje żadnych utrudnień dla pacjentów. W akcji biorą udział wszystkie zrzeszone w związku dolnośląskie szpitale powiatowe, łącznie 22 placówki.

ZOBACZ TEŻ: Bogaty jak górnik z Zagłębia Miedziowego? Ponad 14 tysięcy to za mało. Związkowcy zapowiadają strajk 

Zdjęcia

Komentarze (3)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Miro 2026-04-20 14:57:42 z adresu IP: (89.67.xxx.xxx)
Polski system ochrony zdrowia co do zasady finansowany jest ze składek na ubezpieczenie zdrowotne. Przy tym mamy jedną z najniższych w Europie wysokość składki. Wiele osób w ogóle nie płaci tej składki, a niektórzy płacą symbolicznie ryczałtem np. producenci rolni, kler itd. A potrzeby zdrowotne rosną w związku ze starzeniem się społeczeństwa. Rosną także koszty usług medycznych, gdyż wchodzą nowe technologie, nowe leki oraz rosną wynagrodzenia personelu medycznego. Płace minimalne zgodnie z tzw. ustawą o minimalnym wynagrodzeniu w ochronie zdrowia rosną 1 lipca o 8,82 proc. Otwartym pozostaje pytanie czy szpitale dysponują jakąś rezerwą finansową na takie podwyżki płac ? Dopóki będzie więcej korzystających ze świadczeń zdrowotnych finansowanych przez NFZ niż rzetelnie płacących składki zdrowotne będzie ciągły problem. Prawdziwa reforma powinna uświadomić, że leczyć można tych którzy płacą więc żaden rząd tego nie zrobi.
~Krzysztof 2026-04-20 14:27:50 z adresu IP: (85.219.xxx.xxx)
Tuskowi wystarczyły niespełna trzy lata rządów, żeby chorzy pod szpitalami zaczęli umierać. Tak to jest, jak Polaków ma się gdzieś a poza złodziejstwem i chodzeniem na niemieckiej smyczy niczego więcej się nie potrafi.
~Kolagen 2026-04-20 10:38:13 z adresu IP: (37.30.xxx.xxx)
8 lat pisu i są tego efekty