Piłkarskie derby dla Zagłębia

WK, PAP | Utworzono: 2023-07-29 22:35 | Zmodyfikowano: 2023-07-29 22:46
Piłkarskie derby dla Zagłębia - fot. Maja Radczak
fot. Maja Radczak

Początek meczu w wykonaniu obu zespołów był bardzo ostrożny i żadna z drużyn nie chciała odważniej ruszyć do przodu. Przewaga gości polegała na tym, że kiedy już przedarli się w pobliże pola karnego rywali, potrafili wywalczyć rzut rożny. Po jednym z nich Bartosz Kopacz wyskoczył najwyżej, ale piłka wylądowała na poprzeczce.

Od tego momentu zaczęła zarysowywać się przewaga gospodarzy. Najpierw sprytnie z rzutu wolnego uderzył Matias Nahuel i zmierzającą do bramki piłkę wybił jeden z obrońców. Kilka chwil później strzelił zza pola karnego Patrick Olsen i Szymon Weirauch nie bez problemu odbił piłkę.

Lubinianie już nie tylko nie potrafili w tym okresie przedostać się pod pole karne gospodarzy, ale nawet nie mogli wyjść z własnej połowy. Grali niedokładnie, nerwowo i szybko tracili piłkę.

Śląsk naciskał i w końcu udokumentował swoją przewagę. Piotr Samiec-Talar próbował dojść w polu karnym do prostopadłego podania Erika Exposito i został staranowany przez Weiraucha. Szymon Marciniak nie wahał się ani chwili i wskazał na jedenasty metr. Do piłki podszedł hiszpański kapitan Śląska i mierzonym strzałem nie dał szans bramkarzowi Zagłębia.

Na tym emocje w pierwszej połowie praktycznie się skończyły. Śląsk prowadząc już nie parł tak mocno do przodu, a goście nie bardzo potrafili. Tempo meczu spadło i gra toczyła się przez większą część czasu w środku pola.

Po zmianie stron lubinianie, osłabieni brakiem lekko kontuzjowanego Damiana Dąbrowskiego, śmielej ruszyli do przodu i szybko doprowadzili do wyrównania. Wprowadzony w przerwie Tomasz Pieńko przedarł się lewą stroną i uderzył z ostrego kąta. Wydawało się, że strzał nie był silny, ale Rafał Leszczyński nie utrzymał w rękach piłki, do której dopadł Dawid Kurminowski i trafił do siatki.

Kilka chwil później powinno być 2:1 dla Śląsk. W sytuacji sam na sam z Weirauchem znalazł się Dennis Jastrzembski, ale przegrał pojedynek z bramkarzem Zagłębia.

Gospodarze chcieli odzyskać prowadzenie, rzucili się do ataku i szybko za otwarcie się zostali skarceni. Po stracie w środku pola lubinianie wyprowadzili kontratak, piłka trafiła w polu karnym do Słoweńca Damjana Bohara, który strzałem wślizgiem dał swojemu zespołowi prowadzenie.

Po zdobyciu drugiego gola Zagłębie cofnęło się na własną połowę i inicjatywę przejął Śląsk. Wrocławianie bez problemu przedostawali się w pobliże pola karnego przyjezdnych, ale mieli problem z przebiciem się przez "pomarańczową ścianę" ustawioną w polu karnym. Gospodarze próbowali więc strzałów z dystansu, ale albo były niecelne, albo zablokowane, albo świetnie interweniował Weirauch.

Zagłębie utrzymało do końca prowadzenie i po dwóch kolejkach ma na koncie sześć "oczek". Śląsk chociaż nie był słabszy w sobotę, nie wzbogacił się choćby o jeden punkt.

Śląsk Wrocław – KGHM Zagłębie Lubin 1:2 (1:0).

Bramki: 1:0 Erik Exposito (24-karny), 1:1 Dawid Kurminowski (53), 1:2 Damjan Bohar (57).

Żółta kartka – Śląsk Wrocław: Matias Nahuel; KGHM Zagłębie Lubin: Bartosz Kopacz.

Sędzia:
Szymon Marciniak (Płock).
Widzów: 16 928.

Śląsk Wrocław: Rafał Leszczyński - Martin Konczkowski, Aleks Petkow, Łukasz Bejger, Patryk Janasik (79. Burak Ince) - Piotr Samiec-Talar (59. Mateusz Żukowski), Patrick Olsen, Michał Rzuchowski (66. Kenneth Zohore), Nahuel Leiva, Dennis Jastrzembski (79. Karol Borys) - Erik Exposito.

KGHM Zagłębie Lubin: Szymon Weirauch – Bartłomiej Kłudka, Bartosz Kopacz, Aleks Ławniczak, Mateusz Grzybek – Kacper Chodyna, Tomasz Makowski (83. Serhij Bułeca), Marko Poletanovic (90+5. Filip Kocaba), Marek Mróz (46. Tomasz Pieńko), Damjan Bohar (70. Arkadiusz Woźniak) – Dawid Kurminowski (83. Tornike Gaprindaszwili).

Element Serwisów Informacyjnych PAP
Reklama

Komentarze (3)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~kuba2023-07-30 14:55:12 z adresu IP: (46.77.xxx.xxx)
a może kilka słów na temat organizacji , i metod wpuszczania kibiców/ całych rodzin/ na mecz. ilość udostępnionych wejść
~sss2023-07-29 22:51:07 z adresu IP: (2a02:a319:a03d:8c80:3c56:x:x:x)
Dno. Rozwiązać tę zbieraninę, od prezesa poprzez skórokopów do dozorcy. Marnują nasze pieniądze. Hańbią tradycję Wielkiego Śląska. Tylko kto to zrobi?
~wowka54r.2023-07-30 06:35:15 z adresu IP: (5.173.xxx.xxx)
Sorry ale może czegoś nie wiem lub o czymś zapomniałem - Wielki Śląsk?! Z dwoma wyjątkami bardzo przeciętny zespół że środka tabeli. Nie wiem jak to się dzieje ale Śląsk od zawsze (!!!!) skupiał zawodników wyjątkowo nieodpornych na wodę sodową!