Skanują ściany zamku, by odtworzyć 500-letni zabytek. Kamienny portal znów zachwyci?

To zadanie przypomina układanie trójwymiarowej konstrukcji bez kompletu elementów. Dzięki przeniesieniu zabytkowego portalu z Zamku Grodziec do wirtualnej rzeczywistości jest jednak szansa na odtworzenie brakujących klocków.
Przeczytaj: To będzie wisienka na torcie. Przy Pałacu Sobieszów powstanie Karkonoska Zielona Szkoła
Portal został zniszczony pod koniec wojny
Mowa o kamiennym portalu, jakim w 1522 roku Wendel Roskopf ozdobił przejście między dwiema głównymi salami. Został on zniszczony pod koniec II wojny światowej, a potem przez lata był pokryty twardym tynkiem. Część fragmentów udało się zabezpieczyć w różnych częściach kraju, poszukiwania pozostałych trwają.
4 kwietnia studenci rozpoczęli skanowanie zamkowych ścian. - Potem prześwietlimy kilkadziesiąt eksponatów zdeponowanych we wrocławskim Muzeum Architektury - wyjaśnia Jagoda Ciechanowska, konserwatorka dzieł sztuki z Akademii Sztuk Pięknych im. Eugeniusza Gepperta:
- Muzeum Architektury posiada około 40 części z tego portalu. Skanowanie zarówno tutaj reliktów, jak i tych części, stworzy nam możliwość powstania modelu 3D, który pokaże nam, jak by wyglądał, gdyby te wszystkie elementy wróciły teraz tutaj na zamek. A jest dosyć prawdopodobne, że tak się stanie.
Polecamy: Dancingi, dyskoteki i prezenterzy. Jak bawiono się we Wrocławiu w latach 80.? [REPORTAŻ]
Studenci mają nadzieję na odtworzenie zabytku
Studenci Zuzanna Hordyńska i Cyryl Kasprzyk zapewniają, że dzięki współczesnej technologii wszystkie odnalezione dotąd fragmenty portalu wrócą dokładnie na swoje miejsce Pozostałe elementy trzeba będzie odtworzyć.
- Na pewno zobaczę ubytki i rzeczy, nad którymi musimy pracować.
- Wiążę swoją karierę i przyszłość z tworzeniem skanów i modeli 3D, więc myślę, że jeszcze nieraz moja droga życiowa przetnie się z tym miejscem.
- Budzi duże nadzieje, że uda się oddać mu dawny blask.
Rozpoczynające się warsztaty konserwatorskie są dostępne nie tylko dla reprezentantów świata nauki. Pracom i prelekcjom mogą się przyglądać turyści. Nowy kasztelan chce, by średniowieczna warownia na szczycie wygasłego wulkanu stała się nie tylko atrakcją historyczną, ale również otwartym dla wszystkich ośrodkiem naukowym.
Sprawdź też: Teraz jest "zabity dechami", ale dostanie nowe życie. Dolnośląski zabytek będzie służył mieszkańcom
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

