Fotografował pociągi o podwyższonym nadzorze. Podejrzany o szpiegostwo miał jednak dobre wytłumaczenie

Miejsce? Kolejowy dworzec towarowy w Legnicy. Osoby? Spora grupa funkcjonariuszy Straży Ochrony Kolei i trzy policyjne patrole. Cel? Mężczyzna, który fotografował pociągi o podwyższonym nadzorze. Takiego rozwiązania akcji nikt się jednak jednak nie spodziewał.
To SOK-iści poinformowali policjantów, że między wagonami specjalnego składu chodzi podejrzany mężczyzna z aparatem fotograficznym. Oficer dyżurny natychmiast skierował na miejsce aż trzy patrole. Radiowozy zajechały po cichu, bez sygnałów dźwiękowych, ale z różnych stron. Fotograf nie miał szans na ucieczkę. Zresztą... nawet nie próbował.
Okazało się, że podejrzany o szpiegostwo to... kilkunastoletni uczeń pobliskiej szkoły kolejowej. Nauczyciel - w ramach zadania domowego - nakazał mu zrobić zdjęcie nietypowego elektrowozu, który akurat pojawił się na stacji.
Policjanci ostatecznie odstąpili od ukarania SOK-istów za nieuzasadnione wszczęcie alarmu.
Sprawdź też: Ukradł sadzonki i masło, uciekał pijany na hulajnodze. "Skok stulecia" w Świdnicy
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

