Śmiertelny wypadek na trasie S3. 27-letni motocyklista uderzył w bariery i zginął na miejscu - Radio Wrocław

Śmiertelny wypadek na trasie S3. 27-letni motocyklista uderzył w bariery i zginął na miejscu

Dawid Podsiadło
Dawid Podsiadło
| 3 godziny temu
Śmiertelny wypadek na trasie S3. 27-letni motocyklista uderzył w bariery i zginął na miejscu - Śmiertelny wypadek na trasie S3.
Śmiertelny wypadek na trasie S3.
Fot. Policja Jawor

Do wypadku doszło w sobotę około godziny 18:20. Na 322. kilometrze trasy S3, między węzłami Jawor Wschód i Jawor Południe, motocyklista uderzył w bariery. Jaworska policja potwierdza, że życia 27-letniego mieszkańca Wrocławia nie udało się uratować.

- Kierujący motocyklem z dotychczas niewyjaśnionych przyczyn stracił panowanie nad pojazdem. Na prostym odcinku drogi motocykl przewrócił się, a kierujący uderzył w bariery energochłonne. W wyniku odniesionych obrażeń mężczyzna poniósł śmierć na miejscu - informują policjanci.

Tragedia miała miejsce na trasie w kierunku Bolkowa i Kamiennej Góry - jezdnia w tę stronę została całkowicie zablokowana. Kierowcy muszą zjechać z drogi S3 na węźle Jawor Wschód, a ruchem kieruje policja. Służby prowadzą czynności, których celem jest ustalenie dokładnych przyczyn i okoliczności zdarzenia. Utrudnienia mogą potrwać kilka godzin.

Od początku wakacji na drogach w całym kraju doszło już do ponad 30 wypadków drogowych ze skutkiem śmiertelnym. Na Dolnym Śląsku to drugie takie zdarzenie.

Byłeś świadkiem wypadku lub innego zdarzenia na drodze? A może stoisz w korku i chcesz przestrzec innych kierowców? Zadzwoń na telefon drogowy Radia Wrocław: 71 339 33 55.

Fot. Policja Jawor

Ważne: Zakaz korzystania z rzeki Bóbr za Jeziorem Pilchowickim. Prokuratura wszczyna postępowanie


Komentarze (1)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Wera 14 min. temu z adresu IP: (37.30.xxx.xxx)
We Wrocławiu pajacują co wieczór i co noc. Na Łaciarskiej i okolicach jest strefa zamieszkania czyli 20km/h a ci gazują, strzelają z wydechów i rozpędzają się do kilkudziesięciu kilometrów na godzinę. Policji nie ma.