Poszedł na spacer z psem, a odkrył zapadlisko z węglem. Co było pod ziemią?
Ciekawostka górnicza w Wałbrzychu. Na jednym z pól uprawnych powstało niewielkie zapadlisko, a w nim widać pokład węgla. Miejsce zauważył jeden ze spacerowiczów. Nie wiadomo, do której kopalni należał chodnik górniczy, co weryfikował Rafał Romanik, eksplorator autor kanału Wyprawy Leona:
- Problem jest taki, że w tym miejscu, w którym my natrafiliśmy na ten pokład węgla i na to wyrobisko, na starych mapach górniczych niczego nie mamy, ale też taka pierwsza analiza wskazała nam, że być może mamy do czynienia z wyrobiskiem współczesnym, takim, które było wykorzystywane po prostu już po zakończeniu drugiej wojny światowej. Map współczesnych nie ma.
Czym niegdyś było zapadlisko?
Początkowo sądzono, że może być to nielegalna próba pozyskania węgla, jednak w tym przypadku nic na to nie wskazuje. Zapadlisko ma kilka metrów, a w jego głębi widać starą obudowę górniczą i wodę. Górnicy wskazują, że może to być wychodnia - miejsce, w którym chodnik idzie za pokładem węgla do powierzchni. Choć podejrzenia są różne, na pewno nie jest to biedaszyb, mówi Radiu Wrocław Rafał Romanik:
- Prawdopodobnie mamy do czynienia z upadową, a więc takim korytarzem, który pod dosyć dużym pochyłem nam ucieka pod ziemię. Ja tam po prostu zjechałem na dół - tym bardziej upewniłem się, że mamy do czynienia z jakimś obiektem, w którym dawniej albo odbywała się eksploatacja węgla, albo była to jakaś sztolnia badawcza, ewakuacyjna, transportowa, wentylacyjna.
Polecamy: Pilna interwencja u sokołów w Dolinie Baryczy. Arboryści wspięli się do gniazda, by uratować jaja
Wyrobisko powstało w czasach powojennych?
Brak wyrobiska na starych mapach może wskazywać, że powstało już po II wojnie światowej. Sugeruje to także obudowa, która - choć w kiepskim stanie - zachowała się do dziś:
- Tak się po prostu zdarza. Czasami po prostu większy opad spowoduje, że coś zostanie wypłukane, ta pustka nam się poszerzy i najzwyczajniej na świecie w końcu się to zapadnie. Tak się to wydobycie węgla w okolicach Wałbrzycha zaczęło, że skoro węgiel wyłaził na powierzchnię, to najpierw kopano proste dołki, później płytkie wyrobiska, aż do rewolucji przemysłowej - dodaje Malwina Kubik, geolożka.
Choć w Wałbrzychu zakończono wydobycie węgla w latach 90., to pod nim wciąż znajduje się podziemne miasto liczące setki kilometrów chodników, rozchodzących się w stronę Jedliny-Zdroju czy Czech. To nie pierwszy przypadek odnalezienia po latach śladów podziemnej historii miasta - jeden ukazał się kilka lat temu obok starego boiska, inny odkryto podczas budowy obwodnicy Wałbrzycha.
My natomiast odradzamy samodzielnych eksploracji takich miejsc. To niezwykle niebezpieczne, między innymi przez gazowy charakter wałbrzyskich kopalni. Zagrożenia, takie jak zapadliska, najlepiej zgłaszać właścicielowi terenu lub miastu.
Posłuchaj materiału Bartosza Szarafina, reportera Radia Wrocław:
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

