Mateusz Masłowski, nowy dyrektor DSDiK, ma 26 lat. "Patrzymy na doświadczenia, nie na wiek"

Mateusz Masłowski na stanowisku dyrektora Dolnośląskiej Służby Dróg i Kolei zastąpił Leszka Locha. 26-latek, wcześniej działacz PSL, od początku pracy na nowym stanowisku mierzy się między innymi z zarzutami dotyczącymi jego młodego wieku. Tak odpowiadał na nie na antenie Radia Wrocław:
- W Dolnośląskiej Służbie Dróg i Kolei naprawdę pracownicy to są profesjonaliści. Ja powiem szczerze: nie spotkałem się z jakąkolwiek formą dyskryminacji ze względu na wiek. My patrzymy na doświadczenia. Ja, jeżeli chodzi o moje portfolio, mogę się pochwalić do tej pory prawie 10-letnim stażem zawodowym. Zacząłem, jak poszedłem na studia, czyli w wieku 18 lat zacząłem pierwszą pracę zawodową na podstawowych stanowiskach i powoli awansowałem.
Jeżeli chodzi o moje wykształcenie, co nie wybrzmiało, a wydaje mi się, że w kontekście kierowania tego typu jednostką, która jest bardzo ważna z punktu widzenia Dolnego Śląska i ja się od tego nie odżegnuję, to są studia. Studia budowlane na Politechnice Wrocławskiej, studia prawnicze na Uniwersytecie Wrocławskim oraz studia podyplomowe również na Politechnice Wrocławskiej właśnie z wysokobudżetowych inwestycji opartych na wzorcach umownych fidikowskich.
Więc powiem szczerze: miałem wcześniej sposobność współpracować jeszcze w innej formie z Dolnośląską Służbą Dróg i Kolei. Nikt nigdy nie dyskryminował mnie ze względu na wiek. Wszyscy zawsze oceniali mnie merytorycznie i jak widać do tej pory z sukcesem.
W rozmowie z Idą Górską i Tomaszem Wołodźką nowy dyrektor DSDiK opowiadał także o pierwszych tygodniach na stanowisku czy czekających go wyzwaniach.
Zobacz całą rozmowę z Mateuszem Masłowskim w programie Para dla Dolnego Śląska:
Sprawdź też: Nowy most w Stroniu Śląskim coraz bliżej. Podpisano umowę na budowę przeprawy
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

