Aż 40% jedzenia marnuje się w szkolnych i przedszkolnych stołówkach. Program foodCIRCUS ma pomóc to zmienić

Unijny projekt foodCIRCUS, do którego dołączył Wrocław, ma na celu ograniczenie marnowania jedzenia w szkolnych i przedszkolnych stołówkach. Według badań wrocławskiego Uniwersytetu Przyrodniczego w stolicy Dolnego Śląska w tych miejscach marnuje się aż 40% jedzenia. Dr Karolina Sobieraj mówi, że w każdej szkole tygodniowo jest to około 400 kilogramów żywności:
- My uważamy, że dzieci kalorie zdobywają z innych źródeł. Na przykład przynoszą do szkoły czy przedszkoli kanapki. Dodatkowo dzieci jedzą jednak drugi obiad w domu. Dlatego ta porcja, która jest wyliczona dla szkół - uważamy, że jest zbyt duża. To zresztą potwierdza się tymi danymi, które już teraz znamy, czyli 40% idzie do kosza.
Sprawdź: Quady i motocykle rozjeżdżają Dolinę Bobru. Policja i leśnicy rozkładają ręce
Problemem zbyt duże porcje i nieatrakcyjne menu
To, że w stołówkach marnuje się aż tyle żywności, nie jest nowością - zaznaczają naukowcy, którzy opracowali wyniki. Największym problemem mają być porcje niedostosowane do apetytu dzieci i nieatrakcyjne dla nich menu. Małgorzata Iglewska, szefowa kuchni w Przedszkolu numer 80 wyjaśnia, że gotowanie dla dzieci jest wymagające:
- Surówki z buraków nie lubią, ale my im kroimy w paseczki czy tam w kwadraciki i oni już wtedy jedzą. I właśnie dużo zup blendujemy, ale dajemy też w całości warzywa, żeby wiedziały, z czego jest ta zupa.
Pomóc ma unijny program foodCIRCUS. W jego ramach zmodyfikowane zostaną porcje, wprowadzony zostanie wybór menu i prowadzone będą edukacyjne prelekcje. Program obejmie 13 wrocławskich placówek.

Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

