Awantura o kaczki w Legnicy. Chodzi o oczyszczanie stawu w miejskim parku

Awantura o kaczki w Legnicy. Na tzw. Kozim Stawie w Parku Miejskim trwają prace porządkowe polegające na oczyszczeniu i odmuleniu zbiornika. Z uwagi na to, że trwa okres lęgowy sprawę na zawiadomienie RDOŚ bada legnicka policja. Mieszkańcy także zainteresowali się losem bytujących tam kaczek z młodymi. Przyrodnik Krzysztof Strynkowski uspokaja, że dorosłe kaczki sobie poradzą, choć termin - w jego przekonaniu - jest niefortunny.
Zobacz też: Kaczki opanowały Park Grabiszyński
- Jeżeli chodzi o dorosłe kaczki, które potrafią przylecieć, odlecieć, one same decydują gdzie jest im najlepiej, ale tutaj trafiono na ten okres lęgowy te malutkie, nielotne nie mają szans, tu przyroda nie ma litości, jeżeli tylko na tacy jest pokarm w postaci małego nieporadnego zwierzaczka to ta matka sójka czy sroka, która karmi swoje na pewno skorzysta z tego stołu.
- Mimo podjętych prób z powodu procedur nie udało się tego zrobić w innym terminie - mówił w Radiu Wrocław Grzegorz Koczubaj z legnickiego magistratu dodając, że wszystko odbywa się zgodnie z prawem.
- Konsultowane to było z Wodami Polskimi, poszła informacja do RDOŚ. Wykonawca, który ma doświadczenie zanim przystąpił do jakichkolwiek robót bardzo dobrze zinwentaryzował i brzegi koziego stawu, a także wyspę, zrobiono zdjęcia nie stwierdzono tam żadnych gniazd.
RDOŚ złożył zawiadomienie na policję, bo miasto Legnica miało zlecić prace na zbiorniku bez pozyskania niezbędnych zezwoleń na odstępstwa od przepisów o ochronie gatunkowej zwierząt.
Prace na kozim stawie mają się zakończyć jeszcze przed majówką.
Przeczytaj także: Weterynarze przypominają. Resztki świątecznych potraw nie są dobre dla psów i kotów
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

