"To nie powinno nas dziwić". Narkotyki coraz częściej są dostarczane... paczkomatami. Również na Dolnym Śląsku

Narkotyki z paczkomatów? - To nie powinno dziwić - przestrzegają działacze z ośrodków terapeutycznych. W firmach kurierskich lawinowo rośnie liczba przesyłek z zakazanymi substancjami. I nie są to jedynie spostrzeżenia wynikające ze współpracy terapeutów z osobami uzależnionymi. Potwierdzają to również reprezentanci Izb Administracji Skarbowej. Nadkom. Marek Lech, oficer prasowy Dolnośląskiego Urzędu Celno-Skarbowego podkreśla, że codziennie funkcjonariusze skarbowi kontrolują sortownie paczek i zabezpieczają zakazane preparaty:
- Prawie 9 kilogramów różnego rodzaju substancji oraz leków. Były to na przykład testosteron, nandrolon, marihuana, ekstasy... I to jest lista tylko z pierwszego kwartału tego roku.
Przeczytaj również: Radni obawiają się zablokowania budowy zbiorników retencyjnych. Aktywiści piszą protesty do Banku Światowego
Uliczna "dealerka" odeszła do lamusa
O rosnącym zainteresowaniu taką formą dystrybucji narkotyków doskonale wiedzą policjanci. Dlatego śledczy analizują wpisy na zagranicznych komunikatorach internetowych - m.in. rosyjskim "Telegramie". To jedna z większych platform, na których klienci i dealerzy dopinają szczegóły transakcji. - Uliczna "dealerka" odeszła do lamusa - potwierdza Dariusz Bełdowski, szef legnickiego Monaru:
- To było dosyć dawno. Teraz są nowe sposoby wykorzystywane przez dealerów. Od pacjentów mamy takie sygnały, że narkotyki są często właśnie wysyłane kurierami, paczkami. Osoba, która to wysyła może zmyślić dane, którymi się posługuje, żeby nie było to później ewentualnie do wykrycia.
Nielegalne przesyłki kurierskie to nie tylko narkotyki. Dolnośląscy celnicy codziennie wyrywkowo przeprowadzają kontrole w sortowniach i punktach przeładunkowych. Równie często kwestionują tytoń i lekarstwa.
Posłuchaj relacji, którą przygotował reporter Radia Wrocław, Andrzej Andrzejewski:
Zobacz: Dziś ruina, w przyszłości wieża widokowa? Chcą udostępnić XVIII-wieczny kościół dla zwiedzających
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

