Radni obawiają się zablokowania budowy zbiorników retencyjnych. Aktywiści piszą protesty do Banku Światowego

Samorządy ziemi kłodzkiej sukcesywnie podejmują uchwały opiniujące Program redukcji ryzyka powodziowego w zlewni Nysy Kłodzkiej, przedstawiony przez Wody Polskie. W Lądku-Zdroju podczas obrad komisji swoje zdanie wyrazili przedstawiciele organizacji, które przed laty pomagały zablokować budowę zbiorników, byli też mieszkańcy. Radni projektu burmistrza nie przegłosowali, bo mają swoją propozycję, która będzie procedowana na najbliższej sesji. Popiera wdrożenie programu, ale zakłada konieczność dopracowania go. Zdania mieszkańców są podzielone co do lokalizacji zbiorników, ale nie mają wątpliwości, że program jest potrzebny:
– Koncepcja zabezpieczeń przeciwpowodziowych powinna tu powstać i to konkretnie wybrzmiało, że to nie jest spotkanie, które ma wybrać konkretny wariant. Ogólnie mieszkańcy potrzebują i pragną tej ochrony przeciwpowodziowej.
Sprawdź: Ulica Dworcowa w Kłodzku czeka na odbudowę po powodzi. Znamy planowany termin początku prac
Jak przyznał Radiu Wrocław, Roman Konieczny z Koalicji Ratujmy Rzeki, nie jest przeciwko budowie zbiorników, ale nie można skupiać się tylko na budowlach hydrotechnicznych, bo efekt jego zdaniem jest znikomy:
– W dokumencie profesora Zalewskiego, skuteczność w czasie tej powodzi która była, czterech zbiorników, to jest 20 do 30 centymetrów. Czyli płacimy 550 mln, żeby w czasie takiej dużej powodzi, ograniczyć kulminację o 20, 30 centymetrów. To coś jest, ale mało strasznie.
Radni przedstawią opinię na najbliższej sesji
Samorządowcy mają obawy, że protesty pisane przez przeciwników zbiorników retencyjnych do Banku Światowego, mogą zablokować finansowanie inwestycji ochrony przeciwpowodziowej na ziemi kłodzkiej. Borysław Zatoka, jeden z mieszkańców Lądka, proponuje budowę zbiornika w pobliskim Stójkowie. Jak powiedział Radiu Wrocław, ten zbiornik „załatwia wszystko”:
– Zapora w Stójkowie i przerzucona jest woda w stronę Rudawki. Mamy problem techniczny, bo nie zostało to jeszcze policzone, jak woda bezpiecznie ma odpłynąć z potoku Rudawka, ze zbiornika Rudawka, ale mamy taka rezerwę terenową, że można sobie spokojnie z tym poradzić.
Na najbliższej sesji lądeccy radni mają podjąć uchwałę opiniującą program przedstawiony przez Wody Polskie.
Przeczytaj również: "To nie powinno nas dziwić". Narkotyki coraz częściej są dostarczane... paczkomatami. Również na Dolnym Śląsku
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

