Legnica: Protest mieszkańców przeciwko Centrum Integracji Cudzoziemców. Petycję podpisało ponad 2 tysiące osób
Duże emocje wokół projektu utworzenia Centrum Integracji Cudzoziemców w Legnicy. W poniedziałek, 28 kwietnia, na sesji rady miejskiej pojawiło się około 20 mieszkańców z transparentami i petycją przeciw tworzeniu takiego ośrodka:
- Reprezentujemy mieszkańców tego miasta. Państwa obowiązkiem jest nas wysłuchać.
- Bardzo proszę o natychmiastowe zaprzestanie zakłócania obrad.
- Wstyd i hańba! Wstyd i hańba!
- Znaczy, nie ma miejsca na takie rasistowskie jakieś...
- To jest po prostu chamskie, co pani powiedziała w tej chwili. Jak można nas, mieszkańców, ludzi, porównywać do rasistów? To jest rada miasta?
Sprawdź też: Nie będzie konsultacji społecznych dotyczących sprzedaży ratusza w Sobótce
Część protestujących... nie zna celu działania ośrodka
Część protestujących - w tym lider akcji - przyznali, że nie mają pojęcia, jaki jest cel działania Centrów Integracji Cudzoziemców. Nazwa ośrodka kojarzy im się z miejscami przetrzymywania nielegalnych emigrantów, a nie z punktem pomocy dla tych, którzy legalnie przebywają w naszym kraju i chcą w nim pracować oraz się rozwijać. Wielu sygnatariuszy dokumentu było przekonanych, że będzie to punkt dla nielegalnych emigrantów zatrzymanych na terenie Niemiec.
- Chodzi wyłącznie o pomoc legalnym obcokrajowcom, którzy chcą u nas zamieszkać, pracować i płacić podatki - tłumaczy Ewa Kisztelińska, szefowa Dolnośląskiego Ośrodka Polityki Społecznej:
- Jak wybuchła ta okropna wojna w Ukrainie, mieliśmy sytuację, w której dosyć chaotycznie te osoby poruszały się w gąszczu przepisów. Właśnie te centra mają za zadanie porządkować te sprawy i mają za zadanie też integrować te osoby w naszym społeczeństwie. Zatem porządkujemy, a nie generujemy konflikt.
Ostatecznie radni przyjęli petycję podpisaną przez blisko 2300 osób. Będzie stanowiła podstawę do informacyjnej debaty publicznej. Obie strony wstępnie uzgodniły, że w tej sprawie trzeba wyjaśnić podstawowe kwestie dotyczące genezy konfliktu. Ma do tego dojść po wyborach prezydenckich, by obecnej kampanii nie podsycać strachem czy uprzedzeniami rasowymi. Legniccy radni - zarówno z Koalicji Obywatelskiej, jak i z Prawa i Sprawiedliwości - zgodnie przyznali, że wykorzystywanie kwestii cudzoziemców do celów politycznych jest błędem.
Z Legnicy: Muszą wyciąć pomnik przyrody. Stanie się drzewem-świadkiem?
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.


