Byli i obecni szefowie legnickiego Collegium Witelona na ławie oskarżonych. Uczelnia miała stracić 2 mln złotych

Kto personalnie ponosił odpowiedzialność za sprzedaż gruntów należących do legnickiego Collegium Witelona? Prokuratura uważa, że część władz uczelni zgodziła się na zaniżone ceny, przez co państwowa szkoła straciła blisko 2 miliony złotych. W procesie przed Sądem Okręgowym w Legnicy, dziś zdecydowali się odpowiadać oskarżeni, w tym były rektor Ryszard P. Zastępca kanclerza Jerzy S. próbował przekonywać, że nie miał większego wpływu na te transakcje:
- Działem kieruje kierownik. Widać, kto podpisywał te umowę, więc w związku z tym dział z rekomendacją przedstawiał to do rektora i rektor w pewnym momencie kwitował tę propozycję.
Takie wyjaśnienia nie wystarczyły sędziemu Witoldowi Wojtyło. Po serii kolejnych pytań Jerzy S. przyznał, że z racji pełnionej funkcji, był elementem tego mechanizmu:
- Jeśli cała procedura jest przeprowadzona przez dział, decyzja kompletna - to ja przedstawiałem rektorowi.
Oskarżeni, czyli: nabywca działek, kierownik działu administracji, były rektor oraz obecny kanclerz i jego zastępca od początku śledztwa nie przyznają się do winny. Podczas procesu nie odpowiadają na pytania prokuratury.
Sprawdź również: Nietypowe autobusy na ulicach Wrocławia. Dlaczego mają oznaczenie innych metropolii?
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

