"Karetki mogą nie wyjeżdżać z powodu braku obsady". Pogotowia ratunkowe z czterech miast zostaną połączone?

Burza emocji wokół połączenia jednostek pogotowia z Dolnego Śląska. W Urzędzie Marszałkowskim powstał pomysł połączenia pogotowia ratunkowego z Wrocławia, Legnicy, Wałbrzycha i Jeleniej Góry. - Wczoraj swój list ze sprzeciwem o centralizacji opublikował związek zawodowy z Jeleniej Góry - mówi przewodnicząca Anna Machajska:
- Nie chcemy tutaj mówić i straszyć żadną likwidacją pogotowia ratunkowego, bo to w ogóle nie o to chodzi, bo o tym nie mówimy. My mówimy o zmianach, które chcą wprowadzić, czyli centralizacji.
- Przy centralizacjach tego typu nie będzie potrzebne cztery razy kadry, cztery razy płace, cztery razy warsztaty i tego typu pracownicy - dodaje Dawid Duńczyk, ze związku NSZZ Solidarność przy jeleniogórskim pogotowiu.
Przeczytaj: Tragiczny wypadek w centrum Wrocławia. Autobus potrącił starszą kobietę. Jej życia nie udało się uratować
Zwolnienia pracowników administracyjnych? "Zdecydowane nie"
Jeżeli chodzi o pracowników administracyjnych, na pytanie Radia Wrocław czy będą zwolnienia, słyszymy "zdecydowane nie" od Urzędu Marszałkowskiego, mówi rzecznik Marszałka Województwa Dolnośląskiego, Michał Nowakowski:
- Absolutnie nie. Proszę pamiętać, że zunifikowanie podmiotów, którymi są pogotowia ratunkowe taki sposób organizacyjny, ma usprawnić ich działanie.
Czemu ten pomysł nie podoba się związkom zawodowym? Tłumaczy ich przewodnicząca z Jeleniej Góry, Anna Machajska:
- W tej chwili jako osobne jednostki każdy posiada pracowników w różnych formach zatrudnienia i ci sami pracownicy świadczą usługi dla jednej firmy z tytułu umowy o prace, a dla drugiej z tytułu cywilno-prawnej.
Polecamy: Kiedy powstanie rondo w Ścięgnach? Wzrosło natężenie ruchu po otwarciu trasy S3. Mieszkańcy obawiają się wypadków
"Pojawią się olbrzymie braki kadrowe"
Ratownicy w ten sposób pracują, bo jak mówią, są duże braki w kadrach, o czym informuje przewodniczący NSZZ Solidarność przy jeleniogórskim pogotowiu, Dawid Duńczyk:
- Brakuje obsady i przy takim połączeniu według mnie pojawią się olbrzymie braki kadrowe i to będzie skutkowało już dla pacjenta. Karetki mogą nie wyjeżdżać z powodu braku obsady.
Na razie to tylko plany, dodaje dyrektor jeleniogórskiego pogotowia, Janusz Łyczko:
- Ten temat nie istnieje. Natomiast pytanie jest zasadne i trzeba udzielić, prędzej czy później, odpowiedzi.
Urząd Marszałkowski na razie zaczyna tworzyć projekt, nie ma sprecyzowanych konkretów. Zaczynają się rozmowy z dyrektorami czterech, dolnośląskich pogotowi ratunkowych, do rozmów zachęcane są wszystkie związki zawodowe.
Sprawdź: Duże zmiany dla kierowców na ul. Krakowskiej. Będzie zakaz skrętu w lewo. Sprawdź, o jakie skrzyżowanie chodzi
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

