Kontrola wojewody w Lądku-Zdroju. Chodzi o pieniądze na odbudowę po powodzi

Trwa uproszczona kontrola wojewody w lądeckim magistracie. Jak tłumaczy Radiu Wrocław Tomasz Jankowski, rzecznik prasowy wojewody dolnośląskiego, Lądek-Zdrój został wybrany dlatego, że otrzymał największe w regionie wsparcie w ramach programu „Odbudowa”. Łącznie tylko na tę gminę przeznaczono 220 milionów złotych z budżetu państwa. Gmina ma obowiązek odpowiednio rozliczyć pieniądze w wyznaczonym terminie:
- Sprawdzenie dotyczy wybranych działań i dokumentów związanych z prowadzeniem na przykład akcji przeciwpowodziowej, usuwaniem skutków powodzi oraz realizacją zadań inwestycyjnych finansowanych w ramach programu „Odbudowa”.
Jak dodał Tomasz Jankowski, nie są wykluczone kolejne kontrole w gminach, które są beneficjentami rządowej pomocy. O wynikach kontroli będziemy informować na antenie Radia Wrocław.
Sprawdź też: Miliony na ratowanie zabytków. Kłodzko z rządowym wsparciem
Magistrat w Lądku-Zdroju: Pracujemy pełną parą
Zdania mieszkańców o procesie odbudowy Lądka są podzielone. Jedni się niecierpliwią, bo inwestycji jest zbyt mało, inni są wyrozumiali:
- Pomalutku. Nie wiadomo, kiedy to się skończy, ale czarno to widzę. Żeby nie wojsko, na pewno by było jeszcze gorzej.
- Bardzo dobrze. Wygląda tak, jak wygląda. To, co widzę tutaj w relacjach różnych: pokazywane są budynki zniszczone, które nie były remontowane i 30-40 lat.
Jak przyznał Radiu Wrocław Kazimierz Szkudlarek, wiceburmistrz Lądka-Zdroju, znaczna część funduszy została przeznaczona na utylizację 40 tysięcy ton odpadów powodziowych i udrażnianie dróg. Trwają też inwestycje, jak odbudowa szkoły podstawowej, przygotowywane są dokumentacje i procedury przetargowe. Odnośnie prowadzonej kontroli, jest dobrej myśli:
- Środki wydawaliśmy zgodnie z naszymi potrzebami, które wtedy były. Myślę, że też staraliśmy się, żeby one były wydatkowane w zgodzie z przepisami prawa. Zawsze mogło się tak wydarzyć, że coś mogliśmy zrobić nie tak. Mamy nadzieję, że taka sytuacja nie miała miejsca, ale kontrola to wykaże.
Jak dodał Kazimierz Szkudlarek, magistrat pracuje pełną parą, a proces odbudowy musi trwać.
Głośny temat: "Nie dam się zastraszyć". Podpalenie i wybite szyby u sołtys Starej Morawy. Chodzi o zbiorniki przeciwpowodziowe?
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

