Bartłomiej Kowalski wciąż bez awansu na Mistrzostwa Europy

Mateusz Cierniak zajął piąte miejsce w turnieju eliminacyjnym (challenge) do tegorocznego cyklu żużlowych mistrzostw Europy. Wystarczyło to do awansu. Awansować nie udało się Bartłomiejowi Kowalskiemu, zawodnikowi Betardu Sparty Wrocław. Zawody, które w sobotę rozegrano w Stralsund wygrał Dimitri Berge (Francja).
Wystartowało w nich sześciu Polaków, ale awans wywalczył tylko jeden. Do tej pory prawo udział w ME ma czterech Polaków. Poza Cierniakiem: Kacper Woryna, Piotr Pawlicki i Patryk Dudek.
Po 20. wyścigach trzech zawodników było pewnych awansu: Francuz Dimitri Berge, Duńczyk Michael Jepsen Jensen i żużlowiec z Ukrainy Nazar Parnicki. Ci, którzy zajęli miejsca 4-7. mieli po 10 punktów, więc koniecznym było rozegranie wyścigu barażowego (gdyż najlepsza piątka zawodów uzyskała awans do cyklu).
Wystartowało w nim trzech Polaków: Mateusz Cierniak, Przemysław Pawlicki i Szymon Woźniak. Czwartym był Frederik Jakobsen (Dania). Najlepszy był zawodnik ze Skandynawii zaś drugie miejsce, które też dało awans do cyklu ME, zajął Cierniak.
W 2024 roku Łotysz Andzejs Lebedevs został indywidualnym mistrzem Europy. Srebrny medal zdobył Duńczyk Leon Madsen, a brązowy Woryna. Ta trójka oraz Piotr Pawlicki i Dudek uzyskali w ubiegłym roku prawo rywalizacji w tegorocznym cyklu (ten ostatni z powodu wycofania się z cyklu Duńczyka Andersa Thomsena). Pięciu kolejnych zawodników wywalczyło to w sobotę, zaś kolejnych pięciu otrzyma nominację od organizatora cyklu (nazwiska mają zostać ogłoszone do kilku dni). Na każde zawody będzie przyznawana jedna tzw. dzika kartka.
Pierwsze turniej cyklu – z czterech - odbędą się 17 lipca w Bydgoszczy.
PRZECZYTAJ: Robert Świątek: Chcemy wykorzystać potencjał wyścigów
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

