Wrocław: Zamkną ośrodek, w którym pacjenci leczą traumy? "Zostaję zostawiona sama sobie"

Po dwóch latach programu pilotażowego wrocławski Ośrodek Terapii Traumy przy ulicy Joannitów ma zostać niebawem zamknięty. Ministerstwo nie zdecydowało się na przedłużenie pilotażu. Osoby, które są obecnie w procesie terapeutycznym nie rozumieją tej decyzji. "To tak, jak gdyby chirurdzy wyłączyli sprzęt i wyszli z sali w trakcie operacji, bo skończył się czas pracy", mówi jedna z pacjentek:
- Ja zostaję tak naprawdę zostawiona sama sobie. Jest to proces, w którym rozgrzebujemy swoje rany, bardzo trudne, które gdzieś tam układamy sobie w głowie, przerabiamy, analizujemy z pomocą kadry. Ja osobiście byłam załamana, jak się dowiedziałam o tym, że pilotaż nie zostanie przedłużony.
Sprawdź też: Tkanka z policzka trafiła do... moczowodu. Nietypowa operacja we Wrocławiu!
Jest szansa na przedłużenie pilotażu
Wojciech Czernaś, ordynator oddziału dziennego, podkreśla, że pomimo powszechności doświadczania traumy, nie ma wiele ośrodków podobnych do tego:
- Takich oddziałów praktycznie do tej pory nie było. Ta kolejka chętnych jest, chociaż oczywiście jesteśmy młodym oddziałem. W tej chwili okres oczekiwania był naprawdę niedługi, jak na takie oddziały, bo trwał około miesiąca do dwóch miesięcy.
Dyrekcja i pacjenci Ośrodka Terapii Traumy zaapelowali do Ministerstwa i Rzecznika Praw Pacjenta. Pod koniec maja pojawił się projekt rozporządzenia mającego przedłużyć jego działanie o kolejny rok. Ostateczna decyzja jednak jeszcze nie zapadła, a pacjenci obawiają się, że nawet jeśli pilotaż zostanie przedłużony, to podobny problem z zamknięciem ośrodka pojawi się w przyszłym roku.
Przeczytaj: Dramat w Stroniu Śląskim. Nie żyje 8-letni chłopiec potrącony przez samochód
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

