W tej komisji jednak wygrał Trzaskowski. Jest śledztwo prokuratury

Aktualizacja 24.06
Zgodnie ze wcześniejsza zapowiedzią prokuratura wszczęła postępowanie w sprawie wyborów prezydenckich w komisji nr 6 w Kamiennej Górze:
- Prokuratura Okręgowa w Jeleniej Górze wszczęła śledztwo w sprawie nieprawidłowości zaistniałych 1-go czerwca w Okręgowej Komisji Wyborczej Nr 6 w Kamiennej Górze. Dotyczyły przeliczenia głosów oddanych na poszczególnych kandydatów. Ten czyn kwalifikowany jest z art. 248 pkt. 2 i 4 Kodeksu Karnego, zagrożony karą do 3 lat pozbawienia wolności. - mówi prokurator Ewa Węglarowicz-Makowska.
Artykuł 248 pkt 2 i 4 Kodeksu karnego przewiduje odpowiedzialność karną za fałszowanie dokumentów wyborczych, takich jak protokoły głosowania, przerywanie głosowania oraz niszczenie kart do głosowania.
Nie postawiono nikomu zarzutów.
Prokuratura Krajowa przekazała w komunikacie, że po zaznajomieniu się z wynikami ponownego przeliczenia kart do głosowania w dziesięciu obwodowych komisjach wyborczych, w siedmiu doszło do zamiany głosów na innego kandydata. W komisji nr 6 w Kamiennej Górze ujawniono, że w pakiecie zawierającym głosy oddane na Karola Nawrockiego znajdowały się ważne głosy na Rafała Trzaskowskiego.
Po ponownym przeliczeniu okazało się, że w tym obwodzie wygrał Rafał Trzaskowski a nie Karol Nawrocki, jak wskazano w oficjalnym protokole. Uchybienia uzasadniają przeprowadzenie postępowania sprawdzającego w związku z możliwością popełnienia przestępstwa - czytamy w komunikacie prokuratury krajowej.
Pierwotnie w protokole z komisji nr 6, obejmującej ulice Kilińskiego, Piastowską, Skłodowskiej-Curie i Traugutta wskazano, że Karol Nawrocki uzyskał 368 głosów (52,12%) a Rafał Trzaskowski 338 (47,88%).
Sąd Najwyższy musi teraz rozpatrzeć wszystkie protesty wyborcze. Po ich rozpoznaniu wyda orzeczenie o ważności wyborów na prezydenta, czas na to ma do 2 lipca.
Czytaj także: Śledztwo w sprawie przerwania zapory w Stroniu Śląskim. Liczy się każde zdjęcie i film
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

