VetApp z darmowym dostępem przez rok. Wątpliwości co do aplikacji mają weterynarze: "Ordynarna próba obejścia prawa" - Radio Wrocław

VetApp z darmowym dostępem przez rok. Wątpliwości co do aplikacji mają weterynarze: "Ordynarna próba obejścia prawa"

Piotr Kaźmierczak
Piotr Kaźmierczak, PL
| Roku temu, 2025-06-26, 19:00
VetApp z darmowym dostępem przez rok. Wątpliwości co do aplikacji mają weterynarze: "Ordynarna próba obejścia prawa" - VetApp będzie dostępny dla wrocławian przez rok za darmo. Fot: archiwum Radia Wrocław
VetApp będzie dostępny dla wrocławian przez rok za darmo. Fot: archiwum Radia Wrocław

Urząd Miejski Wrocławia porozumiał się z twórcami aplikacji VetApp, aby na rok zapewnić mieszkańcom darmowy dostęp do jej funkcjonalności. Funkcjonalności, które budzą duże kontrowersje, szczególnie wśród lekarzy weterynarii. Aplikacja oferuje bowiem tzw. "prediagnozę" wspomaganą sztuczną inteligencją, a także czat z lekarzem weterynarii. Krajowa Izba Lekarsko Weterynaryjna bije na alarm: zdalne badanie, bez kontaktu zwierzęcia z lekarzem jest niedopuszczalne i niebezpieczne. Doktor nauk weterynaryjnych Karol Kirstein zaznacza, że zwierzęcia nie da się zbadać na odległość:

- W moim odczuciu jest to taka trochę ordynarna próba obejścia prawa.  W polskim prawie weterynarii nie ma czegoś takiego jak prediagnoza, jest tylko ewentualnie diagnoza, którą ustawia lekarz, ale tylko i wyłącznie na podstawie badania klinicznego. Przepisy nasze i samorządowe, i ustawa o zawodzie lekarza w weterynarii zabrania w jakikolwiek sposób badać zwierzęcia na odległość.

Przeczytaj: Pościg w Gniechowicach! Straż Graniczna zatrzymała czterech Afgańczyków oraz obywatela Rumunii

"Czat z weterynarzem nie jest usługą weterynaryjną"

Twórcy aplikacji odpowiadają, że prediagnoza i czat z weterynarzem nie jest usługa weterynaryjną i leczeniem, a więc nie podlega pod te przepisy. Mimo krytycznego stanowiska Krajowej Izby Lekarsko-Weterynaryjnej, VetApp nie zamierza na razie ograniczać swoich funkcjonalności. Robert Bednarski, dyrektor ds. Smart City Urzędu Miejskiego wyjaśnia, że aplikacja nie ma na celu leczenia zwierząt:

- Aplikacja nie ma za zadanie leczenia na odległość zwierząt, nie ma za zadanie zastępowania lekarza weterynarii. Jest rozwiązaniem technologicznym, które jest nowym rozwiązaniem, więc pewnie dlatego też wzbudza wiele różnego rodzaju kontrowersji.

Posłuchaj rozmowy Idy Górskiej i Tomasza Wołodźki z reporterem Radia Wrocław, Piotrem Kaźmierczakiem, który pracował nad tematem VetApp:

1.0x
00:00
00:00

Polecamy: Honorowy list gratulacyjny dla Melisy. To pies przewodnik, który towarzyszył studentce przez lata nauki


Komentarze (1)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Przemek 2025-06-27 12:52:49 z adresu IP: (91.222.xxx.xxx)
Panie Piotrze, Dziękuję za zainteresowaniem tematem. Muszę jednak przyznać, że mam trochę niedosytu. Szkoda, że nie dotknął Pan tematu wyników diagnostycznych w weterynaryjnej internie – nie zestawił Pan też ich z naszymi. Szkoda też, że nie skorzystał Pan z naszej propozycji sprawdzenia jak w szczegółach działa nasz silnik medyczny (i jak może wspierać samych Lekarzy). Oczywiście ma Pan pełne prawo być zdziwiony uzyskanym wynikiem, proszę jednak pamiętać, że sprawdził Pan jeden przypadek, a zazwyczaj interna obejmuje kilkaset jednostek chorobowych, do których prowadzi ponad 8000 symptomów. Cieszę się, że mamy wspólny wniosek, że nie świadczymy usług weterynaryjnych i nie zastępujemy lekarza weterynarii. Proszę jednak zwrócić uwagę, że ciekawa mogłaby być trochę szersza perspektywa m. in. rekomendacje Europejskiej Federacji Lekarzy Weterynarii, której Polska jest członkiem, a Wiceprezesem Polak. Federacja od lat rekomenduje wykorzystywanie telemedycyny w weterynarii. To z dużym powodzeniem dzieje się np. w krajach nordyckich, UK czy Niemczech. Czy granica państwa sprawia, że zwierzaki, aż tak zaczynają się różnić? Z pozdrowieniami, Przemek Mazurek