Dużo wody, cień czy letni prysznic. Jak radzić sobie podczas fali upałów?

Dreszcze, zawroty głowy czy szumy uszne - to mogą być objawy udaru cieplnego. Przez Dolny Śląsk przejdzie fala upałów, a lekarze przestrzegają przed nadmierną ekspozycją na słońce w gorące dni i przypominają o piciu wody. Szczególnie narażone na przegrzanie czy udar słoneczny są dzieci i seniorzy oraz osoby chore przykute do szpitalnych łóżek, tłumaczy dr Edwin Kuźnik z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu:
- Sytuacja na razie jeszcze jest stabilna. Część pomieszczeń w szpitalu jest klimatyzowana, więc dla pacjentów i personelu warunki są bezpieczne. Oczywiście spodziewamy się, że w sytuacji, kiedy temperatury wzrosną, to będziemy mieć w szpitalnym oddziale ratunkowym więcej przyjęć pacjentów po omdleniach, po jakichś zasłabnięciach - to jest raczej nieuniknione.
Przeczytaj też: Karkonosze czekają na turystów. Szczyt sezonu przypadnie w sierpniu
Taksówkarz przypomina: Auto nagrzewa się jak patelnia
Pamiętajmy też, by nie zostawiać w samochodzie dzieci czy zwierząt, dodaje jeden z wrocławskich taksówkarzy:
- Jeżeli na parkingu się zostawi w samochodzie dziecko, a szyby są zamknięte, to 50 stopni to jest chwila moment, bo to się nagrzewa jak patelnia, ale tak to szyby otwarte na postoju, jak się jedzie zamknięte, klimatyzacja i można jechać.
- Jak już pan włącza klimatyzację to na ile stopni? (pyt. red.)
- Ja mam włączoną na 21.
Lekarze zalecają, żeby ostrożnie korzystać z klimatyzacji. Różnica temperatur nie powinna być większa niż kilka stopni. Zbyt duża różnica to gotowa recepta na zapalenie gardła. W upalne dni warto korzystać z zacienionych miejsc w parkach lub klimatyzowanych sal muzealnych, gdzie panuje przyjemna temperatura. W mieszkaniu warto zasłonić okna i włączyć wentylator. Dobrym sposobem na ochłodę jest także letni prysznic.
Co z upałami w pojazdach MPK Wrocław?
4 na 5 wrocławskich autobusów miejskich posiadają klimatyzację. Z tramwajów, tylko stare konstale jej nie mają. Mimo to pasażerom w taki upał jak dzisiaj podróżuje się różnie.
- Zdarzają się te starsze bez klimatyzacji, ale te klimatyzowane to super. Naprawdę! Można podróżować po całym Wrocławiu.
- Klimatyzacja w niektórych jest a nie działa, jeszcze okna są pootwierane.
Daniel Misiek, rzecznik wrocławskiego MPK tłumaczy, że na niektórych dystansach, jak na przykład z placu Bema do Galerii Dominikańskiej, skutków chłodzenia można nie odczuwać:
- W środku tłok. Pewnie z 200 osób. Przystanki co 200-300 metrów. Drzwi otwierają się szeroko i to wszystkie, często tak, aby umożliwić wymianę pasażerów.
W tramwaju na Kozanów, gdzie przystanki są nawet co kilometr jest szansa na niższą temperaturę. Rzecznik apelu także, aby zbyt wysoką temperaturę zgłaszać motorniczym, bo w niektórych modelach pojazdów można ją regulować.
Jak z upałami radzą sobie wrocławianie? Sprawdzała Elżbieta Osowicz, reporterka Radia Wrocław:
Nasz temat: Banany z Dolnego Śląska? To możliwe! Pod Wrocławiem zakwitł i wypuścił owoce bananowiec
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

