Wysoka wygrana i punkt bonusowy dla wrocławian

Włókniarz przyjechał do Wrocławia mocno osłabiony, bez Piotra Pawlickiego i Duńczyka Madsa Hansena, którzy nabawili się kontuzji w ostatnim meczu ROW Rybnik. Pierwszy połamał żebra i ma odmę płucną, a drugi złamał dwa kręgi i żebra. Za pierwszego z nich trener gości Mariusz Staszewski mógł zastosować zastępstwo zawodnika.
W takim wypadku celem Sparty nie było już tylko samo zwycięstwo, ale odrobienie strat z meczu w Częstochowie i zgarnięcie punktu bonusowego. Pierwszy pojedynek obu ekip w tym sezonie zakończył się nietypowym wynikiem 46:31, bo sędzia zakończył zawody po 13. biegu.
Po pięciu wyścigach na Stadionie Olimpijskim gospodarze prowadzili 21:9 i wydawało się, że mogą już pod dwóch seriach odrobić straty z pierwszego meczu. Chwilę później Kacper Woryna i Jason Doyle wygrali podwójnie, ale miejscowych kibiców bardziej zaniepokoiło zachowanie Jakuba Krawczyka, który zjechał z toru i położył się na boisku, a zaraz przy nim pojawiły się służby medyczne.
Młodzieżowiec Sparty był zdolny do dalszej jazdy, na torze pojawił się w biegu 12. i razem z Artiomem Łagutą przywiózł pięć punktów. Wrocławianie prowadzili w całym meczu 43:29.
Do tego momentu goście radzili sobie nadspodziewanie dobrze, a duża zasługa w tym była świetnie dysponowanego Doyle'a, który po dziewięciu wyścigach miał już pięć startów i 14 punktów na swoim koncie. Dzielnie walczył też Woryna, który potrafił skutecznie podjąć walkę z gospodarzami. Jasne jednak było, że dwoma żużlowcami gościom będzie niezwykle trudno obronić przewagę z pierwszego meczu.
W ostatnim wyścigu przed biegami nominowanymi Bartłomiej Kowalski z Maciejem Janowskim przywieźli cztery punkty i Sparta w dwumeczu wyszła na prowadzenie 78:77. Doyle bezradnie przyglądał się z boku kolegom, bo mógł jeszcze tylko raz wyjechać na tor.
W pierwszym biegu nominowanym Brady Kurtz i Daniel Bewley nie dali szans Franciszkowi Karczewskiemu oraz Szymonowi Ludwiczakowi i wrocławski zespół pewny był punktu bonusowego. Jeszcze na zakończenie meczu ponownie błysnął Doyle, który wygrał po raz szósty i w sumie zdobył w czwartek aż 20 punktów.
Betard Sparta Wrocław – Krono-Plast Włókniarz Częstochowa 55:35
Pierwszy mecz: Włókniarz – Betard Sparta 46:31. Punkt bonusowy dla Sparty.
Betard Sparta Wrocław: Brady Kurtz 10 (1,3,2,1,3), Artiom Łaguta 10 (3,3,0,3,1), Bartłomiej Kowalski 10 (2,2,1,3,2), Daniel Bewley 8 (0,2,2,2,2), Marcel Kowolik 8 (3,3,2), Maciej Janowski 5 (2,1,1,1), Jakub Krawczyk 4 (2,d,2).
Włókniarz Częstochowa: Jason Doyle 20 (2,3,3,3,3,3,3), Kacper Woryna 9 (1,2,1,0,3,2,0), Franciszek Karczewski 4 (0,1,1,1,1), Szymon Ludwiczak 1 (1,0,0,0,0), Wiktor Lampart 1 (0,1,-,0,-,-), Philip Hellstroem-Baengs 0 (0,0,-,0,-).
Najlepszy czas dnia uzyskał Jason Doyle - 63,29 s - w biegu XI. Sędzia: Rafał Kobak (Krosno). Widzów 13 675.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

