KGHM płaci do skarbu państwa ponad 7 tysięcy złotych co minutę. Co z podatkiem od kopalin?

- Decyzja o budowie trzech nowych szybów kopalnianych powinna zostać podjęta przynajmniej pięć lat temu - uważa prezes KGHM "Polska Miedź". Chodzi o jedną z największych inwestycji miedziowego koncernu w tym stuleciu: spółka rozpoczyna przygotowania do drążenia dwóch zjazdów i jednego ciągu wentylacyjnego w głąb kopalń w północnej części złoża.
- Od dostępu do tych pokładów zależy przyszłość głogowskiej huty, uważanej za największą hutę miedzi na świecie - tłumaczy szef KGHM-u, Andrzej Szydło.
- Nowe szyby pozwolą rozpocząć gonić czas, tak żeby po roku 2035 zapewnić odpowiedni strumień koncentratu w KGHM i utrzymać produkcję na poziomie takim, żeby wykorzystać zdolności produkcyjne tej huty.
Koszt inwestycji szacowany jest w miliardach złotych. To właśnie ze względu na rozbudowę dostępu do złóż rząd zdecydował się obniżyć stawki pobieranego podatku od kopalin. W tej chwili koncern - tylko za dostęp do złoża - płaci do skarbu państwa ponad 7 tysięcy złotych... co minutę. Opłata ta w przyszłym roku ma się delikatnie zmniejszyć - dopiero w 2029 roku spadnie o połowę.
Robert Kropiwnicki, sekretarz stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych uważa, że wprowadzana ulga jest sprawiedliwa, bo dotyczy przede wszystkim inwestycji związanych z drążeniem nowych szybów, umożliwiających działanie koncernu przez przynajmniej dwie dekady.
- Inwestycje w górnictwie przygotowuje się kilka lat, więc od roku 2026 zaczyna się ulga - to jest kwota 650 milionów i tak będzie przez następne trzy lata. Od 2029 roku - kiedy inwestycje rozkręcą się - ulga będzie na poziomie 50 proc podatku. I to jest naprawdę bardzo dużo, 1,5 miliarda złotych przynajmniej.
Robert Kropiwnicki podkreśla, że taka ulga jednocześnie pozwala na rozwój "Polskiej Miedzi" i na zasilanie Skarbu Państwa.
Przeczytaj także: Zamiast łatać dziury, budować przyszłość. Legnicki szpital z planem rozwoju
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

