Śledztwo ws. wspierania kampanii PiS z pieniędzy spółek Skarbu Państwa. ABW zabezpieczyła ważne materiały

Finansowanie ostatniej kampanii wyborczej do Parlamentu przez Prawo i Sprawiedliwość, kosztem Fundacji KGHM "Polska Miedź". Liczne darowizny od polityków dla Ochotniczych Straży Pożarnych, również z pieniędzy miedziowego holdingu... To śledztwo prowadzone przez legnicką prokuraturę wykracza poza Dolny Śląsk. Do tej pory kontrolą zostało objętych aż sześć instytucji z różnych stron kraju. Udało się zabezpieczyć dokumenty, w tym maile, które obrazują obrót milionami złotych. - Sprawa od początku jest wielowątkowa - zastrzega Adam Kurzydło, szef Prokuratury Okręgowej w Legnicy:
- To nie było jedno doniesienie, ale kilka. Pochodziły one od obecnego prezesa fundacji, również organy celno-skarbowe w następstwie przeprowadzonych audytów. Dokonano przeszukań w podmiotach na terenie całego kraju celem zabezpieczenia dokumentów na potrzeby tego śledztwa przez ABW w Opolu.
Ważne: Zmarła Joanna Kołaczkowska. Artystka kabaretowa pochodząca z Polkowic miała 59 lat. "Wierzyliśmy w cud. Cud nie nastąpił"
Podobne mechanizmy wykorzystywano w innych spółkach Skarbu Państwa
Śledczy podkreślają, że KGHM nie jest jedyną państwową firmą, której pieniądze były wykorzystywane na potrzeby partyjne Prawa i Sprawiedliwości. Podobnie było m. in. w Tauronie. W tej sprawie śledztwo prowadzi prokuratura w Katowicach. Postępowania wykazują, że w obu przypadkach mechanizm wyprowadzania środków był bardzo podobny. - Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zabezpieczyła materiały z komputerów w sześciu instytucjach zamieszanych w ten proceder - wyjaśnia Adam Kurzydło, prokurator okręgowy w Legnicy:
- Ta dokumentacja jest poddawana analizie. Zwrócono się również do banków o historię rachunków fundacji, celem przeanalizowania obrotu i obiegu tych środków, które przekazywane były na rzecz tych podmiotów, na jakie cele były one wydawane i rozliczane.
Straty jakie poniosła miedziowa fundacja szacowane są przynajmniej na blisko 16 milionów złotych. W najbliższych tygodniach prokuratorzy planują rozpocząć przesłuchania osób odpowiedzialnych za wypływ pieniędzy z państwowego koncernu. Wtedy należy się również spodziewać przedstawienia zarzutów konkretnym podejrzanym, na razie śledztwo prowadzone jest "w sprawie".
Sprawdź również: Nowy posterunek policji w Grębocicach. Przez wiele lat upominali się o niego sami mieszkańcy
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

