Lekarz legnickiego SOR-u odesłał pacjenta do domu, 41-latek zmarł. Prokuratura wszczyna śledztwo

Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie śmierci 41-latka, który zmarł po tym jak lekarz legnickiego SOR-u odesłał go do domu. Mężczyznę z objawami bólu brzucha, wymiotującego krwią na oddział przywiozła 16 czerwca karetka pogotowia. Przez cały czas była z nim rodzina, ponieważ z uwagi na spektrum autyzmu 41-latek nie mógł sam dokładnie wyjaśnić co mu dolega. Lekarz miał stwierdzić, że to zwykłe zatrucie pokarmowe i odesłał go do domu. Mężczyzna zmarł dzień później. W toku śledztwa zlecono sekcję zwłok, która wykazała, że mężczyzna miał wewnętrzne krwawienie. Jak przyznaje Liliana Łukasiewicz z legnickiej prokuratury nie postawiono jeszcze nikomu zarzutów.
- Musimy uzyskać ostateczną opinię biegłego, przesłuchać świadków, przeanalizować dokumentację medyczną, która została zatrzymana, a następnie ustalić czy istnieje uzasadnione podejrzenie, że tego błędu mógł się dopuścić np. lekarz, który przyjmował tego pacjenta tego dnia.
Dyrekcja legnickiego szpitala wydała oświadczenie, z którego wynika, że wszczęto wewnętrzne postępowanie wyjaśniające. Placówka informuje też, że lekarz do czasu wyjaśnienia sprawy został odsunięty od pełnienia dyżurów na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym.
Przeczytaj również: Dramat 24-letniej Mołdawianki w Lubinie. Kobieta została zgwałcona i pobita przez swoich rodaków
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

