Czad, wychłodzenie i upadki. Eksperci ostrzegają przed zimowymi zagrożeniami

Tlenek węgla, potocznie nazywany czadem, jest gazem bezwonnym i niewidocznym. W odpowiednim stężeniu może prowadzić do poważnego zatrucia, a nawet śmierci. - Jednym z podstawowych urządzeń zwiększających bezpieczeństwo jest czujnik dymu - przypomina mł. bryg. Tomasz Szwajnos z Komendy Miejskiej PSP we Wrocław:
- To jest takie urządzenie, które naprawdę nie kosztuje dużo, a może nam uratować życie. Dym wytwarza się w okresie pełnego spalania, tlenek węgla niepełnego spalania, jego nie widzimy, on może się wytworzyć wtedy, kiedy mamy niesprawne urządzenie grzewcze.
Służby podkreślają, że problem ten jest szczególnie widoczny w okresie grzewczym:
- Wtedy, kiedy używamy pieców w domach, na różne paliwo, czy to na gaz, czy na węgiel, czy na olej napędowy, opałowy. Przede wszystkim się wytwarza wtedy, kiedy coś działa nie tak, jak powinno – czyli jest nieserwisowane, niekontrolowane.
W skali kraju szacuje się, że każdego roku dochodzi nawet do 4 tysięcy przypadków zatrucia tlenkiem węgla. Szczególnie narażone są kobiety w ciąży – nawet krótkotrwała ekspozycja na czad może stanowić poważne zagrożenie dla zdrowia i życia zarówno matki, jak i dziecka.
Ważne: Nowe drogi kołowania i systemy odpraw. Lotnisko we Wrocławiu na półmetku historycznego remontu [ZDJĘCIA]
Poślizgnięcia mogą mieć bardzo poważne konsekwencje
W okresie zimowym do Szpitalnych Oddziałów Ratunkowych trafia wielu pacjentów z urazami spowodowanymi poślizgnięciem się na oblodzonej nawierzchni. Zdaniem prof. Pawła Reicherta z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu, u osób w podeszłym wieku nawet niewielki uraz może oznaczać konieczność operacji oraz kilkutygodniową rekonwalescencję:
- Pacjent dostaje złamania w wyniku urazu, czyli że się przewraca. Jeżeli wyeliminujemy upadki, nie będzie tych złamań, żeby je wyeliminować niezbędna jest aktywność fizyczna.
W okresie zimowym wyraźnie wzrasta liczba zgłoszeń pacjentów z urazami i złamaniami spowodowanymi poślizgnięciem:
- Jeżeli w okresie letnim jest to jedno złamanie dziennie, to w okresie zimowym czterech/ pięciu pacjentów ze złamaniami osteoporotycznymi codziennie trafia na Szpitalny Oddział Ratunkowy.
Warto w tym okresie poruszać się wyjątkowo ostrożnie i zadbać o odpowiednie obuwie dostosowane do panujących na zewnątrz warunków.
Polecamy: Ruszył Jarmark Bożonarodzeniowy na wrocławskim rynku! "Kojarzy mi się z rodziną i przyjaciółmi"
Porażające statystyki. 600 zgonów rocznie z powodu wychłodzenia
Zimą odnotowuje się wiele przypadków wychłodzenia organizmu, a do hipotermii może dojść nawet przy dodatnich temperaturach. W Polsce każdego roku z powodu wychłodzenia umiera nawet około 600 osób. O szczegółach opowiada ratownik medyczny Weronika Woźniak.
- Jakie grupy osób są najbardziej narażone? To oczywiście osoby w kryzysie bezdomności, osoby pod wpływem alkoholu i również osoby starsze, wychudzone, chore, mają zaburzone mechanizmy termoregulacji, co wpływa na wychłodzenie organizmu i na rozwijającą się hipotermię.
Nie należy lekceważyć symptomów wychłodzenia – objawy mogą być mylące. Drżenie mięśni, senność, osłabienie czy dezorientacja. W bardziej zaawansowanym stadium może dojść również do zaburzeń mowy, utraty przytomności, a nawet zatrzymania krążenia.
Sprawdź: 170 pisarzy na tegorocznych Wrocławskich Targach Dobrych Książek. Będzie wiele głośnych nazwisk
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

