Ruszają MŚ w szermierce. W Gruzji wystąpi Leszek Rajski

W zawodach indywidualnych złoci medaliści mogą liczyć na premię w wysokości 40 tys. dolarów, srebro wyceniono na połowę tej kwoty, a zawodniczki i zawodnicy na najniższego stopnia podium otrzymają po 10 tys. W turniejach drużynowych nagrody wyniosą, odpowiednio, 50, 25 i 15 tys. USD na czwórkę tworzącą zespół. Łącznie daje to kwotę 1,02 mln dolarów.
Jeszcze głośniej niż o nagrodach finansowych jest przed MŚ o starcie Rosjan, którzy już wcześniej wrócili na międzynarodowe plansze, ale po spełnieniu restrykcyjnych kryteriów neutralności. Już w czerwonych mistrzostwach Europy w Genui Rosjanie i Białorusini - pod szyldem AIN (Individual Neutral Athlete) - zostali dopuszczenie do rywalizacji drużynowej, a teraz FIE zmieniła zasady i skrupulatną kontrolę ich stosunku do wojny i związku z wojskiem czy innymi służbami zastąpiła jedynie "deklaracją pokoju i neutralności". To sprawiło, że w składzie rosyjskiej ekipy znalazły się m.in. dwukrotna indywidualna wicemistrzyni olimpijska w szabli Sofia Wielika, która w armii ma stopień majora, czy podwójna złota medalistka igrzysk w Rio de Janeiro w szabli Jana Jegorian, która pracuje na stałe w wojskowym klubie CSKA w stopniu porucznika. Przeciw takiemu stanowi rzeczy protestowała nie tylko ukraińska federacja, ale i ponad 400 zawodników z całego świata, w tym z Polski, którzy podpisali się pod listem otwartym do władz FIE.
Polska wysyła do stolicy Gruzji 24-osobową ekipę. Jest w niej Leszek Rajski. Florecista klubu Wrocławianie już we wtorek rozpocznie występy w turnieju indywidualnym.
Szermiercze MŚ w Tbilisi potrwają do 30 lipca.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

