Bandyci z Milicza zatrzymani. Bili i kopali swoje ofiary do utraty przytomności

Bili i kopali nawet kiedy ich ofiary przestawały się ruszać. Miliccy policjanci zatrzymali już czterech bandytów, którzy zaatakowali i dotkliwie pobili dwóch mężczyzn. Do pierwszego pobicia doszło na jednej z milickich stacji paliw. Dwóch mężczyzn weszło do środka gdzie przy jednym ze stolików stał klient punktu. Napastnicy wywlekli go na zewnątrz, gdzie już we czwórkę skatowali ofiarę. Nie przestawali kopać, nawet kiedy mężczyzna już się nie ruszał.
Bandyci po chwili odeszli ze stacji, ale chwilę później zaatakowali kolejnego mężczyznę. Scenariusz napaści był taki sam. Bili i kopali aż ofiara przestawała dawać znaki życia. Policjanci po przeanalizowaniu nagrań z monitoringu ustalili wizerunek bandytów. Ich zatrzymanie to była kwestia czasu. Teraz cała czwórka ulicznych oprawców usłyszała zarzuty i siedzi we wrocławskim areszcie śledczym. Mężczyznom grożą wieloletnie kary więzienia.
Przeczytaj również: Zwłoki w spalonej altanie, wcześniej ofiarę ugodzono nożem. Są zarzuty dla 37-letniego sprawcy
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

