W Bogatyni trzy agresywne psy zaatakowały dziecko. Krok od kolejnej tragedii? [WIDEO]
![W Bogatyni trzy agresywne psy zaatakowały dziecko. Krok od kolejnej tragedii? [WIDEO] - O krok od dramatu? Trzy agresywne psy zaatakowały chłopca w Bogatyni.](/img/articles/155224/xpIaqVJtLa.jpg)
Do skrajnie niebezpiecznej sytuacji doszło w Bogatyni. W rejonie ul. Armii Krajowej, trzy agresywne psy zaatakowały idącego chodnikiem nieletniego chłopca. Jak informuje Straż Miejska w Bogatyni, na miejsce udał się patrol, który potwierdził zgłoszenie. Do zdarzenia doszło we wtorek, 20 października, około godz. 18:00.
Nieznajomy mężczyzna zareagował i pomógł chłopcu
Po przybyciu na miejsce, funkcjonariusze odłowili agresywne zwierzęta. - W trybie interwencyjnym zostały przewiezione do TPPZ, gdzie trafiły pod obserwacje lekarza weterynarii. W toku czynności służbowych ustalono również właściciela psów, który odpowie przed Sądem Rejonowym w Zgorzelcu za popełnione wykroczenie wynikające z art. 77 kodeksu wykroczeń. - informują bogatyńscy strażnicy.
Psy odstąpiły od ataku na chłopca, dopiero gdy nieopodal zatrzymał się jeden z kierowców, który widząc niebezpieczną sytuację postanowił zareagować. Mężczyzna stanął swoim samochodem, i po wyjściu z pojazdu przegonił zwierzęta, pozwalając nieletniemu chłopakowi na spokojne odejście z miejsca zdarzenia. - Narażając swoje zdrowie nie pozostał obojętny. Pod Pana adresem kierujemy wyrazy podziękowania za obywatelską postawę godną wielkiego uznania. - komentują strażnicy miejscy z Bogatyni.
Zobacz nagranie na którym widać atak psów na nieletniego mieszkańca Bogatyni:
To kolejna niebezpieczna sytuacja z udziałem psów. Wcześniej, w Zielonej Górze zginął 46-latek
Sytuacja z Bogatyni nabiera zupełnie innego znaczenia po dramatycznych zdarzeniach, do których doszło na MOP-ie Racula przy trasie S3 w Zielonej Górze. W niedzielę, 12 października, 46-letni kierowca ciężarówki, korzystając z przepisowej przerwy, wybrał się do pobliskiego lasu na grzyby. Tam został zaatakowany przez trzy duże psy. W wyniku ataku doznał co najmniej 53 ran szarpanych i gryzionych. Pomimo ogromnego wysiłku medyków, mężczyzna zmarł po niespełna trzech dobach w wyniku odniesionych obrażeń.
Właściciel psów, 53-latek, będący jednocześnie właścicielem pobliskiej strzelnicy a także byłym policjantem, został aresztowany na trzy miesiące. Grozi mi kara o pięciu lat wiezienia do dożywocia.
W regionie: Matki rodzą pod wpływem narkotyków, dzieci zostają bez domów. Narastający problem w legnickim szpitalu
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

