Zamiast cieszyć się przyrodą, toniemy w błocie po kolana! Tak wygląda Główny Szlak Sudecki! Zniszczył go ciężki sprzęt od wycinki
Fragment Głównego Szlaku Sudeckiego jest rozjeżdżony przez ciężkie maszyny. Nadleśnictwo Śnieżka do poniedziałku (28 lipca) prowadziło prace zrywkowe. Tymczasem turyści wędrują po popularnym szlaku, który mierzy sobie 443 kilometry, a rozpoczyna się przy Mysłakowicach. Tam turyści z Poznania ruszyli na wycieczkę, a później poinformowali nas o złym oznakowaniu i fatalnej nawierzchni. Trzeba było czołgać się pod "pastuchami" i wędrować łąką:
- Widziałem jakąś tablicę z daleka, ale do niej nie sposób było dojść. Przez lornetkę chyba bym nie zobaczył i zasłonięte trochę liśćmi.
- Ja rozumiem, że Lasy mają prawo, nieraz muszą wycinać to drzewo, ale powinni wcześniej ustawić jakąś tablicę. Tam błota to po kolana chyba jest.
W regionie: Kto ma kontrolę nad tym, co dzieje się na obozach harcerskich? "Zadania ustanawiają same organizacje"
"Jesteśmy zobligowani, by łączyć funkcje społeczne z pracami leśnymi"
Lasy Państwowe zgodnie z przepisami prawa muszą ustawić tablice w miejscach, gdzie w pobliżu prowadzone są zrywki - jednak nie po to, by ostrzec przed zniszczonym szlakiem, mówi Agnieszka Zając, rzecznik Nadleśnictwa Śnieżka:
- Jesteśmy do tego zobligowani, żeby łączyć te funkcje społeczne, czyli też udostępnianie turystyczne terenu, z pracami leśnymi, które musimy wykonać - jesteśmy do tego zobligowani też przepisami prawa.
W poniedziałek wycinka się zakończyła, a od wtorku szlak ma być naprawiany, by turyści nie musieli brnąć w błocie.
- Dopóki to błoto się trochę nie osuszy, to niestety będzie utrudniona naprawa tej drogi i dlatego warunki atmosferyczne też muszą być sprzyjające - tłumaczy Agnieszka Zając.
Posłuchaj całego materiału Macieja Ryłkiewicza, reportera Radia Wrocław:
Sprawdź też: TBS Wrocław kontra mieszkańcy w sądzie. Chodzi o kredyty zaciągnięte przez spółkę
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.


