"Wszyscy mamy czerwoną krew". Około 150 osób wzięło udział w Marszu Różnorodności w Legnicy
Legniczanie zebrali się na płycie rynku, skąd przeszli wzdłuż ul. Najświętszej Marii Panny. - Ta manifestacja jest sprzeciwem wobec coraz liczniejszych przypadków agresji wobec cudzoziemców - podkreśla legnicka radna Radosława Janowska-Lascar.
- Mam sygnały od znajomych Ukraińców i oni mówią: "zaczynam się bać, bo mam małe dziecko, które nie zna barier, granic i ono mówi do mnie głośno na ulicy, śmiejąc się i ja się boję, że w pewnym momencie ktoś nas zaczepi i będzie mu to przeszkadzało". Więc temu chcemy dać odpór i zaprotestować choćby w taki pokojowy sposób.
Około 150 osób wzięło udział w marszu, żeby przypomnieć o tym, że wszyscy jesteśmy równi.
- "Wszyscy mamy czerwona krew". No brzmi jak banał, ale w dzisiejszych czasach większość prawicowych odłamów twierdzi, że np. czarnoskórzy, Hindusi, Azjaci mają krew inną od naszej.
- Równi w prawach i powinnościach wobec dobra wspólnego: Polski.
- Ja mam rodzinę mieszaną, wielokulturową. Obserwuję, co się dzieje i obawiam się. Na razie nie trzeba jeszcze uciekać z Polski, ale różnie może być.
- Wolność. Równość. Tolerancja.
Organizatorem dzisiejszego Marsz Różnorodności był Komitet Obrony Demokracji. Manifestacja odbywała się pod ochroną policjantów. Marsz obserwowała kilkunastoosobowa grupa młodych mężczyzn związanych z prawicowymi organizacjami. Policja nie musiała interweniować.
Przeczytaj także: Baza bezdomnych w samym sercu Legnicy. Zajrzeliśmy do środka dawnego pawilonu handlowego [ZDJĘCIA]
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.


