"To afera PO oraz PiS-u". Dolnośląscy politycy Nowej Nadziei o kontrowersyjnych dotacjach z KPO

Partia Nowa Nadzieje krytykowała dzisiaj we Wrocławiu wydatkowanie środków z Krajowego Planu Odbudowy (KPO) na branżę turystyczno-gastronomiczną. Przedsiębiorcy z tych dziedzin mogli aplikować o środki na wzmocnienie swoich firm po pandemii. - Pieniądze można było dostać nawet na najbardziej kuriozalne przedsięwzięcie - mówi Hubert Lisowski z Nowej Nadziei:
- Jachty, solaria w pizzeriach a nawet kebabowa liga sportowa - wygląda na to, że wystarczyło w swoich wnioskach zawrzeć takie słowa-klucze jak dywersyfikacja albo wzmocnienie odporności przedsiębiorstwa na wypadek kryzysu.
Polecamy: Zamek Książ uhonorowany przez Prezydenta RP. Został uznany pomnikiem historii
Wnioski będą weryfikowane
Profesor Półtorak z Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu uważa, że to za mocne słowa, bowiem zasadność każdego wniosku będzie teraz sprawdzana:
- Jeżeli te pieniądze zostały niezgodnie z projektem wydatkowan, albo niezgodnie z celem programu, no to dopiero będzie to weryfikowane i tutaj oczywiście jest możliwość dochodzenia zwrotu tych pieniędzy i myślę że takie zwroty będą.
W piątek w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej powołano sztab kryzysowy, który prowadzi kontrole wniosków. W przyszłym miesiącu ma także powstać na ten temat raport. Adam Rynkowski wskazywał na kupowanie przez inny podmioty spółek w kiepskiej kondycji, aby otrzymać takie dofinansowanie, ale nie tylko:
- Te dotacje, przypomnijmy, one po roku są już Tak jakby niebyłe, czyli taki przedsiębiorca, który kupi sobie na przykład jacht już po roku może sobie ten jacht sprzedać, bądź ulokować gdzie indziej.
Przedsiębiorcy: "Działania zgodne z prawem"
Mali i średni przedsiębiorcy obawiają się utraty reputacji. Anna Narel, właścicielka dwóch hoteli w Białymstoku przekonuje, że w tych dotacjach nie ma żadnych kontrowersji:
- Jeżeli jest podmiot - obiekt hotelarski czy gastronomiczny prowadzący działalność nad jeziorem, w Augustowie na przykład, czy nie może rozszerzyć swojej działalności o jakąś łódkę pływającą ? No nie zrobił absolutnie nic niezgodnego z prawem.
Przedsiębiorcy obawiają się także scenariusza z cofnięciem tego dofinansowania. To może być dla nich cios, bowiem dotacje polegają na refundacji kosztów zakupionych już przedmiotów.
Przeczytaj: Rada Miejska Wrocławia chce oddalenia skargi inwestora. Chodzi o budowę mieszkań na Kleczkowie
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

