Wierzyli, że dzięki "tajnemu urządzeniu" będą mogli okradać bankomaty. Teraz trafią do więzienia

Byli przekonani, że wystarczy zrobić dziurę w bankomacie, umieścić tam niewielkie urządzenie elektroniczne i... będą mogli wyciągnąć cały depozyt. Dlatego, za pośrednictwem internetu, kupili specjalny moduł i wyposażeni w wiertarki pojawiali się przed bankomatami nie tylko na Dolnym Śląsku. - Choć ani razu nie udało im się wyciągnąć nawet złotówki, nie zniechęcali się - przyznaje Liliana Łukasiewicz, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Legnicy:
- Tak. Panowie próbowali 9 razy. Za każdym razem wydawało im się, że może tym razem akurat uda im się takiego włamania dokonać i przełamać zabezpieczenia, które są stosowane przez banki, bo włamywali się do bankomatów różnych banków.
Przeczytaj również: Robert Bąkiewicz i świdnicka fundacja Mieszko. Prokuratura przeanalizuje ważne dane
Spędzą w więzieniu nawet do 18 miesięcy
I prawdopodobnie włamywali by się jeszcze wiele razy, gdyby nie wpadli w ręce policjantów. - W tym czasie nie wyciągnęli z kas ani złotówki - relacjonuje Liliana Łukasiewicz z legnickiej prokuratury:
- Mężczyźni zostali zatrzymani po czwartej serii włamań, ponieważ oni wcześniej byli już obserwowani. Policja w tej sprawie typowała, kto może być sprawcą tych kradzieży z włamaniem, więc oni zostali zatrzymani praktycznie na gorącym uczynku popełnienia przestępstwa.
Mężczyźni od razu przyznali się do winy. Byli mocno poirytowani, gdy dowiedzieli się, że łamacz kodów w rzeczywistości był elektronicznym złomem. Obecnie panowie czekają na rozpatrzenie wniosku, jaki złożyli do sądu o samowolne poddanie się karze. Z uwagi na młody wiek i do tej pory nieposzlakowaną opinię prokuratura zgodziła się, by spędzili w więzieniu od 16 do 18 miesięcy.
Sprawdź: Tak może wyglądać jedna z najważniejszych ulic Starego Miasta we Wrocławiu. Zobacz, jak się zmieni
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

