Mieli podpalać budynki na zlecenie obcego wywiadu. Siatka sabotażystów stanie przed wrocławskim sądem - Radio Wrocław

Mieli podpalać budynki na zlecenie obcego wywiadu. Siatka sabotażystów stanie przed wrocławskim sądem

Dawid Podsiadło
Dawid Podsiadło
| 10 miesiecy temu, 2025-08-13, 11:48
Mieli podpalać budynki na zlecenie obcego wywiadu. Siatka sabotażystów stanie przed wrocławskim sądem - Siatka sabotażystów stanie przed sądem.
Siatka sabotażystów stanie przed sądem.
Zdjęcia ilustracyjne. Fot. Patrycja Dzwonkowska/Pixabay

Sześciu mężczyzn stanie przed Sądem Okręgowym we Wrocławiu. Trzech Polaków - Kamil K., Dawid P. i Łukasz K. - oraz trzech Białorusinów - Stepan K., Andrei B. i Yaraslau S. - odpowie za udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Zarzuty dotyczą między innymi organizowania i przeprowadzania aktów dywersyjnych w Polsce, a także handlu bronią, obrotu środkami odurzającymi i innych przestępstw.

Ważne: Jest areszt dla mordercy z Kłodzka. Zabił swoją matkę, później sam zadzwonił na policję

 

Od Serhija S. do całej grupy przestępczej

Początek tej sprawy związany jest z Serhijem S. W styczniu 2024 roku Ukrainiec, który na zlecenie rosyjskich służb specjalnych planował podpalenie strategicznych miejsc we Wrocławiu, został zatrzymany przez ABW. Mężczyzna został kilkanaście miesięcy później skazany na 3 lata więzienia. Wyrok jest prawomocny.

Uzyskane w tej sprawie dowody wskazywały, że w naszym kraju działa grupa przestępcza planująca działania dywersyjne na rzecz obcego wywiadu. - Działania obcych służb miały na celu wywołanie niepokoju społecznego i wytworzenia poczucia bezradności organów państwowych poprzez dokonywania akcji dywersyjno-sabotażowych - relacjonuje prok. Przemysław Nowak, rzecznik prasowy Prokuratury Krajowej.

Śledztwo w sprawie wspomnianej grupy przestępczej trwało od lutego 2024 roku i kończy się skierowaniem do Sądu Okręgowego we Wrocławiu aktu oskarżenia. Dotyczy on między innymi podpalenia i pożaru restauracji w Gdyni (22 czerwca 2023 roku), podpalenia składowiska palet w Markach (8/9 kwietnia 2024 roku) i próby podpalenia magazynu w Gdańsku (marzec 2024 roku). Sprawcy działali za każdym razem w podobny sposób, obrzucając budynki koktajlami Mołotowa.

Przeczytaj: Trwają konsultacje w sprawie trasy tramwaju na Klecinę. Zdania mieszkańców są podzielone

 

Stepan K. miał popełnić aż 8 przestępstw

O najwięcej, bo aż 8 przestępstw, prokurator oskarżył Stepana K., który - podobnie jak Andrei B. - miał brać udział we wszystkich trzech powyższych zdarzeniach. Wśród zarzucanych mężczyźnie czynów są także podżeganie do pobicia innej osoby czy usiłowanie spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Ponadto prowadzone jest przeciwko niemu śledztwo, w którym jest podejrzany między innymi o podpalenie w kwietniu 2024 roku wielkopowierzchniowego marketu budowlanego w Warszawie na zlecenie rosyjskiego wywiadu.

Stepan K., w przeciwieństwie do pozostałych Białorusinów, nie przyznał się do zarzutów. Andrei B. i Yaraslau S. częściowo przyznali się i złożyli wyjaśnienia. Jeśli chodzi o Polaków, Kamil K. przyznał się, Łukasz K. częściowo przyznał się, a Dawid P. nie przyznał się i jako jedyny z całej grupy odmówił składania wyjaśnień.

Niektórzy podejrzani działali wspólnie z Olgierdem L., wobec którego prowadzone jest oddzielne postępowanie - o nim zrobiło się głośno w kontekście znajomości z Karolem Nawrockim, prezydentem RP.

Stepan K., Yaraslau S. i Łukasz K. przebywają w tymczasowym areszcie.

Sprawdź też: Szokujące zachowanie kierowców na autostradzie A4. Jechali pod prąd korytarzem życia! [WIDEO]


Komentarze (0)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.