Można tu kupić praktycznie wszystko. Tłumy na targowisku „Na Młynie” we Wrocławiu
Tysiące wrocławian przyjechało w niedzielę na targowisko "Na Młynie". Na pchlim targu znajdującym się przy ulicy Poprzecznej można kupić właściwie wszystko – od ubrań, obuwia i mebli po używane przedmioty elektromechaniczne, proszki z Niemiec czy stare antyki. Pasjonaci kinematografii mogą się wyposażyć także w niezbędne rekwizyty:
- Ja jestem reżyserem kina akcji, właśnie kupiłem i w lesie dzisiaj będziemy grali odcinek. Będziemy się ganiać. I specjalnie po to przyjechałem 100 kilometrów.
- Ale co to jest? (pyt. red.)
- To jest kijek na kiełbaski.
- Po co Państwo przyjechaliście tutaj? (pyt. red.)
- Po zakupy. Po jedzonko dla psa. Po truskawki, po śliwki, po świeże owocki i świeże warzywa. Czasami kupujemy też kwiaty do ogrodu.
Przeczytaj: Ulica Poznańska na Szczepinie do remontu. Powstanie też koncepcja... torowiska tramwajowego
Kiedyś cukrownia, dziś pchli targ
Targowisko Młyn działa na terenie dawnej Cukrowni Sułkowice. Po zamknięciu młyna w 2008 roku przy zachowanych zabytkowych budynkach powstało miejsce handlu oferujące szeroki asortyment towarów.
- Przyszliśmy poszukać czegoś ciekawego. Jesteśmy z Białorusi i przypomina nam to takie targi białoruskie z 2000 roku.
- Tu jest wszystko, dosłownie wszystko, nie? (pyt. red.)
- Tak, tak, czasem nawet to, czego nie oczekujesz.
- Lubię po prostu sobie patrzeć. Czasem mnie jakieś antyki zaciekawią. Po prostu sobie tak patrzę i się błąkam bez celu.
Targowisko Młyn można odwiedzać co niedzielę.
Sprawdź też: Największy producent jajek w Polsce chciał zbudować osiedle na terenie Portu Miejskiego. Radni pokrzyżowali mu plany
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.


