Zakaz przejazdu rowerem przez Park Zdrojowy w Szczawnie-Zdroju. Nie ma znaku, który o tym informuje
Dobra wiadomość dla spacerowiczów, ale zła dla użytkowników hulajnóg i rowerów. W Szczawnie-Zdroju wprowadzono zakaz poruszania się takimi pojazdami w Parku Zdrojowym. O zakazie, zamiast znanych wszystkim znaków drogowych, informuje nowy regulamin. Miłośnicy dwóch kółek uświadamiani przez policję nie kryli zaskoczenia:
- Tam jest zakaz wjazdu rowerami i hulajnogami na teren parku. - nie zwróciłem uwagi. - rozumiem oczywiście, - skutecznie mnie pouczono.
- Więcej tego nie zrobię, ale serce mi krwawi.
- Czyli to dla Pani było duże zaskoczenie?
- Ogromne! - odpowiada rowerzystka.
- Powiem Panu dlaczego. Tu jest dużo znaków: "nie dotyczy rowerów" i sądziłam po tym, że bardzo dużo osób, no właściwie wszyscy rowerzyści grzeją tutaj przez park. Wezmę sobie do serca.
- Wiedział Pan, że tu jest zakaz, że nie wolno?
- Nie wiedziałem.
Interwencja Radia Wrocław: Kryzys w gminie Bardo. Od dwóch tygodni nie mają wody w kranach! "Syn i wnuk kąpią się w pracy, a ja w misce"
Mimo braku znaku zakazu, przepisy wciąż obowiązują
Jak informuje mł. asp. Aleksander Karkosz z wałbrzyskiej policji, choć przy wejściach do parku nie ma charakterystycznego, okrągłego znaku z czerwoną obwódką i z rowerem na białym tle, przepisy wciąż nas obowiązują:
- Tutaj takiego znaku nie ma, natomiast jest regulamin parku, który jasno wskazuje, że też takim pojazdem, czyli: rowerem, czy hulajnogą elektryczną wjeżdżać tutaj nie wolno. I co prawda z innego artykułu kodeksu wykroczeń, ale również może zostać nałożona na nas grzywna: "Szanowna Pani, 54. artykuł kodeksu wykroczeń 500zł grozi nawet za to. Ale my dzisiaj nie karzemy."
W ramach akcji informacyjnej policjanci edukowali rowerzystów i osoby na hulajnogach o przepisach i zasadach bezpieczeństwa. Zamiast mandatów, na odstresowanie rozdawano cukierki. - Regulację wprowadzono na prośbę spacerowiczów - przyznaje Marek Ćmikiewicz, burmistrz Szczawna-Zdroju:
- Tylko bezpieczeństwo było powodem tego ograniczenia i tylko w rejonie Parku Zdrojowego: głównej promenady i parku, który jest tutaj powyżej. Taka była prośba od kuracjuszy, od mieszkańców, ponieważ spotykaliśmy się tutaj z różnymi sytuacjami bardzo niebezpiecznymi.
Sprawdź: Kłótnia o wstrzymany remont ważnej drogi. Wykonawca spiera się ze starostą, a kierowcy stoją w korkach
"Patrząc na to co się dzieje, to chyba dobry pomysł"
Dziś w parku trudno spotkać osobę, która choć raz nie była świadkiem nieostrożnej jazdy:
- Widziałem nie raz tutaj ludzi, którzy przesadzają. I na hulajnogach i na rowerze tak że faktycznie to może być problem.
- Chyba trochę bezpieczniej dla spacerowiczów, jeżeli będzie wyznaczone miejsce gdzie tymi rowerami i hulajnogami będzie się można poruszać to ja nie widzę żadnego problemu.
- Patrząc na to co się dzieje, czyli jak dzieciaki - że tak powiem - latają nie zwracając uwagi na to, to to jest chyba dobry pomysł.
- Skoro nie wszyscy są tacy odpowiedzialni to ten zakaz chyba jest sensowny, bo przede wszystkim park jest dla kuracjuszy, dla osób które drepczą sobie.
- Chodzi o to, żeby bezpiecznie na tych zjazdach, żeby uważać na tych starszych, niedołężnych, na dzieci.
Regulacja dotyczy jedynie Parku Zdrojowego. W Parku Szwedzkim ograniczeń nie ma, bo jak wyjaśniają władze Szczawna, tam nie odnotowano niebezpiecznych incydentów. Tymczasem Park Zdrojowy jest naturalną trasą przejazdu rowerzystów korzystających z toru na Słonecznej Polanie i nie tylko.
Polecamy: To pierwsza taka okazja od kilkudziesięciu lat! W podziemiach zamku pokażą zdobienia z wyburzonej legnickiej starówki
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

