Wrocław znów solidarny z Palestyną. Tym razem manifestacja na placu Wolności

Uczestnicy zwracali uwagę na datę, bo kiedy jutro w Polsce rozpocznie się rok szkolny, w Palestynie będzie to kolejny dzień ostrzałów i bombardowań. W pokojowym proteście brały też udział nauczycielki:
- Dzieci w Gazie o dwóch lat nie chodzą do szkoły. Właściwie cała infrastruktura szkolna i edukacyjna jest zrównana z ziemią. Mówi się o 97%. Przyszłość legła pod gruzami. Upominamy się o dzieci w Gazie i o ich edukację, ale przede wszystkim o ich życie, ich zdrowie, ich dobrostan teraz, gdy w Gazie trwa głód i trwa ludobójstwo.
Protest ruszył z placu Wolności i przeszedł rynkiem pod fontannę z Szermierzem. Uczestnicy wskazywali, że nikt nie ma już kontroli nad wydarzeniami w Strefie Gazy:
- Średnio 28 dzieci, tyle ile liczy przeciętna szkolna klasa, ginie każdego dnia w Strefie Gazy w wyniku przemocy zbrojnej Izraela lub głodu, jak podaje ONZ. Rzeczywistość nauki w bezpiecznej przestrzeni wraz z rówieśnikami jest dla palestyńskich dzieci dalsza niż marzenia.
Do Strefy Gazy, gdzie według danych ONZ już 100% populacji głoduje, ruszył konwój statków z pomocą humanitarną. Będzie to kolejna próba przedostania się przez blokadę morską Izraela.
PRZECZYTAJ: Lubin pamięta. Mijają 43 lata od tragicznych wydarzeń
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

