Pierwszy pacjent otrzymał wyprodukowane w Polsce komórki CAR-T. To szansa dla chorych na chłoniaka
Pierwszy polski pacjent otrzymał, pierwsze wyprodukowane w Polsce, komórki Car-T. Naukowcy z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, we współpracy z ośrodkiem krwiodawstwa z Poznania od pięciu lat pracowali nad możliwością wykorzystania komórek pacjenta do walki z chłoniakiem. - Cały proces genetycznej modyfikacji limfocytów pobranych od chorego trwał około 14 dni. Dodatkowo, przed podaniem, trzeba było jeszcze komórki dokładnie przebadać - tłumaczy hematolog i transplantolog, dr Maciej Majcherek:
- Sprawdzamy czy są w stanie się namnażać, sprawdzamy czy nie są zakażone, sprawdzamy również ich możliwości co do niszczenia komórek nowotworowych, bo to jest kluczowe, zwłaszcza, że to jest pierwszy pacjent, który w tym leczeniu brał udział, więc tym bardziej chcemy aby był bezpieczny.
POSŁUCHAJ: "Gdybym wiedziała, uśmiechnęłabym się". Oto historia słynnego zdjęcia "królowej lodów" z Barbary [REPORTAŻ]
Agresywna chemioterapia nie dawała rezultatu
Idealnym pacjentem okazał się 76-letni mężczyzna chorujący na chłoniaka, który bez rezultatu przeszedł już agresywna chemioterapię:
- U mnie się trafił chłoniak bardzo oporny i bardzo złośliwy. Ja się po prostu zdecydowałem, bo praktycznie to nie mam wyjścia, bo ja już przeszedłem wszystkie etapy leczenia, które nie przyniosły skutku i mam nadzieję, że to po prostu mi pomoże.
Przeczytaj również: Zmodyfikowane komórki potrafią niszczyć nowotwór. 54-letni wrocławianin leczony innowacyjną terapią
Ogromne korzyści i mniejsze koszty
Dwa tygodnie po podaniu zmodyfikowanych komórek pacjent przebywał w izolatce, teraz już został wypisany do domu. - Zmodyfikowane genetycznie limfocyty pobrane od chorego trzeba było do tej pory wysyłać za granicę, było to kosztowne i czasochłonne - tłumaczy dyrektor Regionalnego Ośrodka Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Poznaniu Roman Klupieć:
- To wygląda w ten sposób, że nie lecą czyli nie mamy drogi lotniczej, mamy drogę kołową. Przyjeżdżamy do Wrocławia, do kliniki, zabieramy materiał, przywozimy w czasie, no powiedzmy dwóch godzin do Poznania. Przeprowadzamy proces technologiczny i po wykonaniu wszystkich badań, komórki wracają do kliniki.
Wyprodukowanie akademickich komórek Car-T było możliwe dzięki dofinansowaniu z Agencji Badań Medycznych. Uczelnia dostała na ten cel 15 milionów złotych. Więcej o sukcesie wrocławskich naukowców i szansie dla chorych opowie w naszym programie, po godzinie 19:00, kierownik Kliniki Hematologii, Nowotworów Krwi i Transplantacji Szpiku, prof. Tomasz Wróbel.
Jan Kowalski, pacjent który skorzystał z terapii, w rozmowie z Elżbietą Osowicz, opowiadał o swoich doświadczeniach:
Jak wyglądał cały proces? Tłumaczy hematolog i transplantolog dr Maciej Majcherek:

Sprawdź: Poważny wypadek we Wrocławiu. 38-latka prowadząca hulajnogę elektryczną wjechała pod samochód
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.


