"Gdybym wiedziała, uśmiechnęłabym się". Oto historia słynnego zdjęcia "królowej lodów" z Barbary [REPORTAŻ]
W ostatnich dniach internet obiegło czarno-białe zdjęcie młodej dziewczyny podającej lody z automatu. Publikacja na fanpage'u grupy "Tkliwi Nihiliści Opanowujący Pozycję Dystansu" na Facebooku wzbudziła ogromne zainteresowanie - tysiące wyświetleń, setki komentarzy i udostępnień. Internauci zastanawiali się, co kryje się za spojrzeniem bohaterki fotografii wykonanej w 1970 we Wrocławiu w barze Barbara.
Administrator grupy Kamil Zając przyznaje, że część komentarzy było chamskich, prymitywnych a nawet wulgarnych, jednak pojawiło się też wiele komentarzy przepełnionych nostalgią do czasów słusznie minionych, z ich blaskami i cieniami.
Ktoś z internautów podpowiedział, że byłoby fajnie odnaleźć bohaterkę zdjęcia i po kilku dniach okazało się, że zgłosiła się ona sama. O tym, że 55 lat temu, ktoś zrobił jej zdjęcie, dowiedziała się od wnuczki, kiedy fotografia obiegła media społecznościowe. Nie dość, że się nie obraziła, to jeszcze przysłała swoje zdjęcia z tamtego okresu. Zapytana o to, skąd ta mina widoczna na zdjęciu, które zostało wykonane z zaskoczenia, odpowiedziała: "Pewnie było za gorąco, gdybym wiedziała, że będę fotografowana, uśmiechnęłabym się".
Zdjęcie zostało wykonane przez Tadeusza Drankowskiego, fotoreportera Słowa Polskiego, w barze Barbara przy ulicy Świdnickiej we Wrocławiu, w 1970 roku. Jaka historia kryje się za tym zdjęciem?
Posłuchajcie reportażu "Uśmiech polskiej Mony Lizy" autorstwa Elżbiety Osowicz.
W reportażu występują:
- Irena Brzozowska - kobieta ze zdjęcia.
- Jan Chrzan - Barbara, Wrocławski Instytut Kultury,
- Kamil Zając - administrator grupy "Tkliwi Nihiliści Opanowujący Pozycję Dystansu".
- Ewa Drankowska - córka Tadeusza Drankowskiego, autora zdjęcia.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.


!["Gdybym wiedziała, uśmiechnęłabym się". Oto historia słynnego zdjęcia "królowej lodów" z Barbary [REPORTAŻ] – Pani Irena 55 lat temu i dzisiaj. Tylko dla nas odtworzyła scenę, którą pół wieku temu uchwycił fotograf "Słowa Polskiego"](/img/articles/153995/daOf7zAjLu.jpg)


