Studia między marzeniami a rynkiem pracy. Co mówią dane z WSB-NLU?

Psychologia na podium
Raport potwierdza, że psychologia od kilku lat jest jednym z najchętniej wybieranych kierunków w Polsce. Skąd ten fenomen?
– To efekt rosnącej świadomości społecznej – młodzi ludzie widzą, że zdrowie psychiczne jest równie ważne jak fizyczne. Psychologowie są potrzebni nie tylko w gabinetach, ale też w biznesie, edukacji czy administracji. Dlatego ten wybór to nie chwilowa moda, ale długofalowy trend – tłumaczy Agata Horodyska.
Popularność psychologii ma też drugie dno – to kierunek, który naturalnie rozwija kompetencje miękkie, a te według PARP należą dziś do najbardziej deficytowych na rynku pracy.
Informatyka i zarządzanie – język nowoczesnej gospodarki
Drugim filarem wyborów edukacyjnych młodych Polaków jest informatyka. Cyfryzacja, sztuczna inteligencja, cyberbezpieczeństwo – te hasła nie są już domeną wąskich grup specjalistów, ale codziennością biznesu. Firmy potrzebują ludzi, którzy rozumieją technologie i potrafią je wykorzystać.
Zarządzanie z kolei wybierają ci, którzy chcą prowadzić zespoły i projekty. – To kierunek dla osób, które myślą o awansie, własnym biznesie albo pracy w środowisku międzynarodowym. Daje podstawy, które można wykorzystać w wielu branżach – podkreśla Horodyska.
Prawo i specjalizacje niszowe
Choć prawo nie jest już najpopularniejszym kierunkiem w Polsce, nadal pozostaje jednym z filarów edukacji wyższej. Szczególnie we Wrocławiu, gdzie tradycje prawne sięgają setek lat. Absolwenci znajdują zatrudnienie zarówno w kancelariach, jak i w biznesie czy administracji publicznej.
Coraz większym zainteresowaniem cieszą się też specjalizacje niszowe, takie jak psychoterapia poznawczo-behawioralna. – To kierunki, które odpowiadają na realne potrzeby społeczne. Coraz więcej osób szuka wsparcia w walce z depresją czy lękami, a właśnie ten nurt psychoterapii jest jednym z najlepiej przebadanych i najskuteczniejszych – wyjaśnia autorka raportu.
Dlaczego inwestorzy stawiają na Wrocław
Według danych GUS w Polsce studiuje obecnie około 1,24 mln osób, a ponad 70% z nich koncentruje się w największych ośrodkach akademickich. Wrocław jest jednym z nich – kształci się tu ponad 100 tys. studentów, w tym tysiące przyjezdnych z całego kraju i z zagranicy.
Tak duża skala sprawia, że stolica Dolnego Śląska stała się nie tylko centrum akademickim, ale także barometrem rynku pracy. To tutaj widać najszybciej, które kierunki studiów zyskują na znaczeniu, a które tracą popularność. Kiedy rośnie zainteresowanie psychologią czy informatyką, wrocławskie uczelnie od razu notują rekordowe rekrutacje, a lokalne firmy zyskują dostęp do nowych kompetencji.
Nieprzypadkowo więc inwestorzy coraz częściej zwracają uwagę na miasta akademickie takie jak Wrocław. To właśnie tu można obserwować w praktyce trendy akademickie opisane w raporcie WSB-NLU: „Najpopularniejsze kierunki studiów w Polsce – trendy i przyszłościowe wybory”.
Wybory młodych kształtują przyszłość miast
Wybór kierunku studiów to decyzja indywidualna, ale jej konsekwencje odczuwają także miasta i lokalna gospodarka. – Im więcej młodych ludzi zdecyduje się na kierunki odpowiadające na potrzeby rynku, tym większe szanse, że zostaną w regionie i będą wspierać rozwój lokalnych firm – mówi Horodyska.
To szczególnie ważne w kontekście kompetencji miękkich, których deficyt zgłasza już ponad 25% polskich pracodawców. Nowoczesne programy edukacyjne, takie jak te realizowane w WSB-NLU, kładą nacisk nie tylko na wiedzę, ale też na projekty zespołowe i praktyczne ćwiczenia, które rozwijają krytyczne myślenie i umiejętność współpracy.
Kapitał ludzki jako przewaga miasta
Skala wrocławskiego środowiska akademickiego to nie tylko liczby w statystykach, ale realna siła rozwojowa miasta. Każdego roku Wrocław przyciąga tysiące studentów z całej Polski i zagranicy. To oni stają się częścią kapitału ludzkiego – zasobu, którego poszukują inwestorzy. Im więcej dobrze wykształconych absolwentów pozostaje w mieście, tym szybciej rozwija się lokalny rynek pracy i tym mocniejsza staje się pozycja gospodarcza regionu.
