Prokuratura wszczyna śledztwo ws. kradzieży krzyża z cerkwi w Legnicy. "Wątpliwe, aby chodziło o względy materialne"

40 tysięcy złotych - to tylko finansowe straty spowodowane przez nieznanych sprawców, którzy ukradli i zniszczyli krzyż z legnickiej cerkwi. Nie chodzi jedynie o straty finansowe związane z utratą symbolu, ale również z uszkodzeniem dachu i ścian świątyni.
W regionie: Podpalił samochód, zaatakował policjanta kataną. Zgorzeleccy funkcjonariusze zatrzymali 43-latka [WIDEO]
Sprawa jest badana pod kątem obrazy uczuć religijnych
- Wątpliwe wydaje się, aby przestępcom chodziło o względy materialne - mówi Liliana Łukasiewicz, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Legnicy:
- Oprócz tego, że mamy tu do czynienia niewątpliwie ze zniszczeniem mienia i kradzieżą krzyża, to także istnieją uzasadnione dowody na to, aby uznać, że sprawcy działali także w celu obrazy uczuć religijnych członków wspólnoty grekokatolickiej właśnie tejże cerkwi.
- Na to wskazuje, zdaniem prokuratora, działanie sprawców w Wigilię Święta Podniesienia Krzyża, kiedy to zaplanowane zostały w tejże cerkwi uroczystości z udziałem hierarchów nie tylko kościoła grekokatolickiego, ale i rzymskokatolickiego. Prokurator uważa, że miało to znaczenie i w związku z tym również w tym aspekcie to postępowanie powinno być prowadzone - dodaje Liliana Łukasiewicz.
Legniccy policjanci intensywnie poszukują sprawców, między innymi analizują kamery monitoringu nie tylko z cerkwi, ale z całej wschodniej części miasta. Śledczy nieoficjalnie sugerują, że ustalenie nazwisk sprawców i zatrzymanie przestępców to kwestia czasu. Tym grozi kara do 5 lat więzienia.
Wcześniej pisaliśmy o tej sprawie:
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

