Ukradł krzyż z cerkwi, bo myślał, że ten... jest zrobiony ze srebra. Beniamin W. usłyszał zarzuty

Ukradł krzyż z dachu legnickiej cerkwi. Policjanci szukali go przez niespełna 4 dni. 29-letni Beniamin W. usłyszał w środę aż trzy zarzuty: usiłowania kradzieży, dokonania kradzieży i zniszczenia krzyża, czym obraził uczucia religijne grekokatolików. Mężczyzna podkreśla, że działał sam, a do odpiłowania symbolu cerkwi przygotowywał się od dłuższego czasu. - Poprzednie przestępstwa również wiązały się z tą samą świątynią - relacjonuje Liliana Łukasiewicz, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Legnicy:
- Mężczyzna wcześniej usiłował dokonać kradzieży miedzianego dachu z zakrystii tej parafii. Celu jednak nie osiągnął, bo załączył się alarm. Następnie - przygotowując się do kradzieży krzyża - dokonał kradzieży drabiny o wartości ponad 1600 złotych. On zdemontował tę drabinę z samochodu typu bus.
W regionie: 31-latek chciał staranować grupę ludzi na głogowskim rynku. Jest akt oskarżenia dla Dawida Z.
Krzyż z cerkwi nie był jedynym łupem 29-latka
Beniaminowi W. grozi do 5 lat więzienia. Wcześniej był już karany. Jak twierdzi, kierował się wyłącznie chęcią zysku, bo myślał, że krzyż wykonany jest ze srebra. - Zdaniem śledczego zatrzymany musiał wiedzieć, jaka jest pozamaterialna wartość jego łupu - tłumaczy Liliana Łukasiewicz z legnickiej prokuratury:
- Mężczyzna usłyszał trzy zarzuty, między innymi usiłowania kradzieży na szkodę parafii grekokatolickiej, kradzieży drabiny na szkodę firmy budowlanej, a także kradzieży i zniszczenia krzyża, które spowodowało też obrazę uczuć religijnych osób tworzących wspólnotę grekokatolicką.
Lista zarzutów może być jednak nieco dłuższa. Z nieoficjalnych ustaleń reporterów Radia Wrocław wynika, że w miejscu zatrzymania Beniamina W. policjanci zabezpieczyli wiele innych przedmiotów mogących pochodzić z kradzieży. 29-latek był już wielokrotnie karany za przestępstwa przeciwko mieniu.
Wcześniej pisaliśmy: Złodziej krzyża z cerkwi w Legnicy został zatrzymany. Znaleziono też pocięty "łup" [WIDEO]
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

