Profanacja cerkwi w Legnicy. To nie była zwykła kradzież - mówią wierni i duchowni

Usunięcie i zniszczenie krzyża z grekokatolickiej cerkwi pw. Zaśnięcia Najświętszej Marii Panny w Legnicy, o którym pisaliśmy w sobotę, to nie tylko przestępstwo, ale przede wszystkim akt bestialstwa społecznego. Metalowy symbol od dziesięcioleci podkreślał ekumeniczną równość wyznawców wszystkich religii w tym mieście. Adam Wiewiórka, który jest urodzonym w Legnicy Łemkiem, podkreśla, że sam montaż tego krzyża - wykonanego przez jego ojca i stryja - był momentem przełomowym dla społeczności wielu grup etnicznych:
- Prześladowania mniejszości narodowej ukraińskiej, w tym Łemków, w czasach komunistycznych powodowały to, że baliśmy się powiedzieć, kim jesteśmy. Dlatego, że doświadczenia dziadków i rodziców pokazywały, że rodząc się Łemkiem, rodząc się Ukraińcem, stawaliśmy się kimś gorszym.
Sprawdź też: Dlaczego nie zlicytowano Dworca Górnośląskiego we Wrocławiu? Pozostanie w prywatnych rękach
Sprawcy porzucili szczątki krzyża na trawniku
Sprawcy dokładnie zaplanowali akcję. W murze świątyni zamontowali specjalne kotwy, po których wspięli się na szczyt budowli i - prawdopodobnie przy użyciu akumulatorowej szlifierki - ścięli krzyż. Nawet go nie zabrali - szczątki symbolu porzucili na pobliskim trawniku. Dla grekokatolików ta dewastacja ma szczególny wymiar - doszło do niej w Wigilię Święta Podwyższenia Krzyża Świętego. Ambasador Ukrainy w Polsce wystosował w tej sprawie notę protestacyjną do naszego Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Policja oczywiście szuka sprawców.
Profanacja legnickiej cerkwi wzbudziła ostry sprzeciw niemal wszystkich legnickich środowisk. Jako jedni z pierwszych pomoc w odbudowie uszkodzonej kopuły świątyni grekokatolickiej zaproponowali wierni kościoła rzymskokatolickiego.
13 września wieczorem właśnie w legnickiej cerkwi pw. Zaśnięcia Najświętszej Marii Panny wspólnie odprawili nieszpory ekspiacyjne zwierzchnik Ukraińskiej Cerkwi Grekokatolickiej Światosław Szewczuk, ordynariusz Eparchii Wrocławsko-Koszalińskiej biskup Włodzimierz Juszczak oraz ordynariusz diecezji legnickiej Kościoła Katolickiego, biskup legnicki Andrzej Siemieniewski.
W regionie: Ten zbiornik zabezpieczy powiat karkonoski przed powodzią. Jest przełom ws. ogromnej inwestycji
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

