700 osób było ewakuowanych z zielonych bloków. Spółdzielnia w Stroniu Śląskim wciąż bez wsparcia

Wciąż nie ma wsparcia dla spółdzielni mieszkaniowej w Stroniu Śląskim, w której podczas powodzi ucierpiały słynne zielone bloki. Blisko 700 osób musiało być ewakuowanych, bo stan budynków zagrażał ich bezpieczeństwu. Zostały odbudowane w kilka miesięcy, a minister Marcin Kierwiński zapowiadał wsparcie. Premia dla spółdzielni została dołączona do programu „TERMO”, jednak - jak tłumaczy Radiu Wrocław Tomasz Mazurek, prezes strońskiej spółdzielni - jest to martwy przepis:
– Żeby skorzystać z dofinansowania, należało przed rozpoczęciem działań sporządzić audyt. My wszystkie działania rozpoczęliśmy dużo wcześniej, niż w ogóle te wszystkie przepisy się pojawiły, a program nie przewiduje refinansowania.
Tomasz Mazurek sprawę przedstawił wojewodzie dolnośląskiej. Jak podkreślił, przepis nie obejmuje infrastruktury zewnętrznej, która bezpośrednio łączy się z tkanką miejską:
– Premia powodziowa nie obejmuje chodników, parkingów, wiat śmietnikowych, ławek, placów zabaw, czyli tego, co jest na zewnątrz.
Spółdzielnia jak dotąd zmuszona jest wydatkować własne pieniądze i pozostaje bez rządowego wsparcia.
Przeczytaj: Kłodzko rok po powodzi. Odbudowa potrwa jeszcze długo. "Obawiamy się cały czas najgorszego"
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

