Niezwykłe odkrycie w Rokitnicy. Te mury mogą liczyć nawet 700 lat! A to nie wszystko
Budowa hali sportowej przy szkole w Rokitnicy wstrzymana. Wszystko dlatego, że od kilku dni na miejscu pracują archeolodzy. W ziemi znaleziono między innymi mury średniowiecznej piwniczki, a także fragmenty naczyń. To jednak nie jedyne niespodzianki, jakie ukryły się pod ziemią, mówi archeolog dr Tomasz Stolarczyk:
- Mamy tutaj do czynienia z koncentracją obiektów o różnej chronologii, bo mamy i pozostałość tej późnośredniowiecznej piwnicy, ale mamy też ceramikę pradziejową, mamy ceramikę wczesnośredniowieczną związaną być może z początkami państwa polskiego tutaj, mamy 1/48 talara z XVIII wieku.
Jak informują archeolodzy prowadzący prace, chorągiewek oznaczających kolejne stanowiska do zbadania przybywa. Nie mają wątpliwości, że to istotne odkrycie w skali Dolnego Śląska, które pozwoli zgłębić wiedzę chociażby na temat tego, jak wyglądało budownictwo na terenach wiejskich w tej części Europy na początku XV wieku.
Sprawdź też: Gigant wstrzymuje budowę fabryki pomp ciepła na Dolnym Śląsku. "Rosnąca niepewność polityczna i gospodarcza w Europie"
A co z halą sportową? Wójt gminy: Nie za bardzo mnie to cieszy
Archeolodzy nie wykluczają, że badania na miejscu mogą potrwać jeszcze kilka tygodni. Gmina wiejska Złotoryja obawia się, że przedłużające się badania archeologiczne na miejscu oznaczają opóźnienia w realizacji inwestycji. Jan Tymczyszyn, wójt gminy Złotoryja, mówi wprost: musimy zakończyć budowę hali do końca 2025 roku. Inaczej przepadną środki z ministerstwa.
- Nie za bardzo mnie to cieszy, ponieważ to wstrzymuje prace i środki, które muszą być wydane do końca roku. To mi zaburza rytm pracy i spędza sen z powiek. Jest takie ryzyko, ale wszystko robimy, żeby ta inwestycja została skończona w terminie.
Zdaniem ekspertów odkrycia nie dziwią, bo Rokitnica to teren historyczny, a zatem można było się spodziewać, że przy tego rodzaju inwestycji archeolodzy coś znajdą. To obszar objęty ochroną konserwatorską z uwagi na to, że wieś ma średniowieczną metrykę. Jak została zaplanowana w wieku XIII, tak zostało do dzisiaj, jeśli chodzi o układ zabudowy. W linii prostej od szkoły do ruin zamku, w którym Henryk Brodaty miał nadać Złotoryi prawa miejskie, jest tylko około 700 metrów. Obok znajduje się stary kościół i cmentarz. Każde znalezisko musi teraz zostać dokładnie zbadane i opisane, a zabytki ruchome trafią do muzeum - wówczas archeolodzy będą mogli powiedzieć coś więcej.
Posłuchaj relacji, którą przygotowała reporterka Radia Wrocław, Karolina Bieniek:
Więcej na ten temat w popołudniowym programie Radia Wrocław "Para dla Dolnego Śląska" po godzinie 16:00.
W regionie: Awantura w Stacji Orle. Nadleśnictwo próbowało przejąć obiekt w asyście policji
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.


