Ekstraklasa koszykarzy: Śląsk Wrocław po rewolucji chce być znowu wysoko

Po czterech sezonach z medalem mistrzostw Polski, w tym z tym najcenniejszym w 2022 roku, Śląsk w ostatnich rozgrywkach nawet nie zakwalifikował się do play off. To sprawiło, że doszło do zmian w zarządzie i ze stanowiska prezesa po 12 latach został odwołany Michał Lizak, a zastąpiła go Karolina Pokorska. Jest też nowy sztab szkoleniowy. Pierwszym trenerem został Łotysz Ainars Bagatskis, a jego asystentem będzie doskonale znany nie tylko we Wrocławiu Jacek Winnicki.
Ten drugi, pytany o cele na nadchodzące rozgrywki, stawia sprawę jasno i jednoznacznie.
- To jest Śląsk Wrocław – najbardziej utytułowany klub w Polsce, 18-krotny mistrz kraju. Tutaj nigdy nie stawia się innych celów w kontekście polskiej ligi niż mistrzostwo. Zdajemy sobie sprawę, że presja na wynik jest bardzo duża, ale nie próbujemy jej unikać. Wrocław to miasto koszykówki, z fantastycznymi kibicami, którzy zawsze wspierają zespół. Wiadomo więc, że cele są ambitne i mierzymy wysoko – powiedział PAP Winnicki, który jako asystent Andreja Urlepa i Mulego Katzurina pięć razy sięgał po mistrzostwo Polski.
Mocno przebudowana została też drużyna. Ze „starego” składu zostali Jakub Nizioł czy Bośniak Ajdin Penava, a sprowadzeni zostali m.in. Kanadyjczyk Kadre Gray, Serb Stefan Djordjevic czy Amerykanin Jared Coleman-Jones.
Winnicki stwierdził, że są w zespole koszykarze, którzy mają stanowić o sile drużyny, ale też tacy, którzy będą pełnić bardziej uzupełniającą rolę.
- Jest kilku zawodników, mam na myśli Kadre Graya, Stefana Djordjevica, Noah Kirkwooda czy Kubę Nizioła, którzy mają już spore doświadczenie, zarówno w grze w Polsce, jak i w Europie. Noah grał w bardzo silnej lidze francuskiej, Gray zna polską, bo występował w Gliwicach, Djordjevic to jeden z najlepiej punktujących podkoszowych poprzedniego sezonu. To jasne, że to na nich będzie spoczywał główny ciężar gry – dodał trener.
Śląsk sięgnął po graczy sprawdzonych, doświadczonych, ale nie brakuje też w jego kadrze zdolnej młodzieży. We Wrocławiu liczą, że przy tych pierwszych koszykarzach, ci drudzy będą się uczyć i wywierać presję.
- Mamy wielu młodych zawodników: Alek Wiśniewski wrócił z wypożyczenia z Górnika Wałbrzych, wypożyczyliśmy również Jakuba Urbaniaka z Gran Canarii. Dołączył Błażej Czerniewicz, jeden z najlepszych zawodników 1. ligi w zeszłym sezonie. Pracowałem wtedy w tej lidze, więc znam go dość dobrze. Jest też Tymoteusz Sternicki, jeden z najlepiej zapowiadających się zawodników kadry U-20. Młodzi gracze mają stanowić siłę nacisku na tych bardziej doświadczonych, ale też będą dostawać swoje szanse. Tak mamy zbudowany zespół i w taki sposób chcemy grać – zdradził Winnicki.
Nowy trener, nowy sztab szkoleniowy i nowi gracze – aby to wszystko zaczęło funkcjonować na odpowiednim poziomie, potrzebny jest czas. W ostatnim sparingu przed startem sezonu Śląsk miał się zmierzyć z Tauron GTK Gliwice, ale mecz został odwołany z powodu problemów zdrowotnych rywali. Jak powiedział Winnicki, to nie stanowi większego problemu i okres przygotowawczy można uznać za udany.
- Przyszedł nowy trener ze swoimi pomysłami i pod jego filozofię koszykówki został zbudowany cały zespół. Oczywiste jest, że to nowy zespół, nowe otwarcie. Tak jak zawsze, okres przygotowawczy służy temu, by pewne rzeczy budować. W meczach sparingowych sprawdzamy różne rozwiązania. Niektóre zostają, inne są eliminowane. My jesteśmy już na końcowym etapie przygotowań. Rozpoczynamy też grę w Pucharze Europy i wszystko jest na dobrej drodze. Jesteśmy przygotowani – podsumował Winnicki.
Skład WKS Śląska Wrocław w sezonie 2025/26
Rozgrywający i rzucający: Aleksander Wiśniewski, Kadre Gray (Kanada), Iussuf Sanon (Ukraina), Błażej Czerniewicz
Skrzydłowi: Jakub Nizioł, Jakub Urbaniak, Noah Kirkwood (Kanada), Błażej Kulikowski, Wojciech Siembiga, Przemysław Kociszewski, Ajdin Penava (Bośnia i Hercegowina), Tymoteusz Sternicki
Środkowi: Jared Coleman-Jones (USA), Stefan Djordjevic (Serbia)
Trener: Ainars Bagatskis (Łotwa)
Przeczytaj także: Ekstraklasa koszykarzy: Górnik Wałbrzych chce być groźny dla każdego
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

